GRA KROKIET – OD LIDIBRI

Od lat mamy na podwórku siatkę i kosza do koszykówki. No i zestaw do badmintona. I bule. Pomyślałam, że w tym roku fajnie by było wprowadzić coś nowego i tak sięgnęłam po grę w krokieta. Wydała mi się taka „z wyższych angielskich sfer” i oczywiście bardzo w stylu Alicji w Krainie Czarów.

Wiek: 5+
Cena: 155,40 zł
Dla kogo: dziewczynki, chłopcy, dorośli
Ocena: zdecydowanie polecam, fajny pretekst do zabawy na świeżym powietrzu

Jak widzicie nie zawsze kieruję się rozsądkiem wybierając zabawki – patrz lead: wyższe sfery i zwariowana Alicja. Tak, ten zestaw krokieta to raczej impuls. Znudziły mi się te wszystkie przewidywalne decyzje – moje oczywiście. I choć nigdy w krokieta nie grałam (zresztą, między nami możemy sobie szczerze powiedzieć: myślałam, że to krykiet), uznałam, że to może być zabawka dla nas.

Napiszę to od razu: jak chcecie mieć naprawdę dobre wyniki w tej grze, to musicie najpierw skosić ogródek. Albo znaleźć miejsce w przestrzeni publicznej, gdzie więcej widać gleby niż trawy, albo zieleń jest zadbana i przycięta.

zabawkator_krokiet__5

zabawkator_krokiet__9

zabawkator_krokiet__1

Zdjęcia są z naszej pierwszej rozgrywki, kiedy jeszcze nie bardzo wiedzieliśmy jak nam pójdzie i ustawiliśmy dość małe pole gry. Teraz ustawiamy 2-3 razy większe, tylko wtedy dla maluchów trzeba wprowadzić trochę ułatwień np. mogą przesunąć kulę bliżej, ale dla dorosłych to już prawdziwa gra. Kiedy grają same dzieci lepiej zostawić mniejsze pole.

Co do zawartości i jakości. Gra jest spakowana w foliowe opakowanie z suwakiem i uszami, wygodne i wytrzymałe. Znajdziemy w niej 4 kije, 4 kule, 2 kijki do oznaczania i 10 bramek.
Kije mają ponad 60 cm długości, są skręcane i bardzo dobrze trzymają. Kule mają ok.7-8 cm, średnicy, nie mogłam dobrze zmierzyć. Wszystko jest bardzo solidne.

zabawkator_krokiet__4

zabawkator_krokiet__10

Oczywiście nie muszę pisać, że gra podoba mi się głównie z dwóch powodów – jest drewniana i zmusza do wyjścia z domu. Ale jest jeszcze coś, co bardzo mnie w niej cieszy. Jest prospołeczna. O co chodzi? Jeśli wyjdziecie z nią do parku, na plac zabaw, w inną przestrzeń publiczną i się rozstawicie, to jest prawie pewne, ze dookoła zbiorą się inne dzieciaki, które będą chciały przyłączyć się do zabawy. Bardzo to cenię, zwłaszcza na wyjazdach, bo na placu zabaw Kla już sporo dzieci poznała, więc ma towarzystwo. Jednak w nowym otoczeniu wyjście z taką grą jest świetnym pretekstem do związywania znajomości.

Na czym w ogóle polega gra? Na jak najszybszym przetoczeniu kuli drewnianym młotkiem (każdy ma swój kolor młotka i kuli), z jednego końca boiska na drugi. Wydaje się proste, wiem. Ale wcale takie nie jest. Co zrobić jak gra się znudzi? Ustawić inne pole rozgrywki. Większe, albo w innym kształcie – koła, gwiazdy, kanciastej ósemki.

Oprócz tego, że gra dotlenia (w domu raczej tego nie zrobicie) to świetnie wpływa na koordynację wzrokowo-ruchową i koncentrację.

zabawkator_krokiet__6

zabawkator_krokiet__11

zabawkator_krokiet__8

zabawkator_krokiet__3

6 komentarze do “GRA KROKIET – OD LIDIBRI

  1. Myślę o kupieniu kuzynom (bliźniaki) na Dzień dziecka. Dla 5-latków może być? Są bardzo aktywni i cały czas siedzieliby na podwórku.

  2. Krokiet to taki nalesnik z nadzieniem, obsmazany w panierce. Mysle, ze gra z uzyciem krokieta przyciagnelaby jeszcze wiecej chetnych 🙂 Gra zaprezentowana powyzej to krykiet..

    • Tak myślałam i nawet napisałam na FB, ale jedna z Czytelniczek zmusiła mnie do doczytania o tych dwóch grach – krokiet i krykiet – i dzięki niej już wiem, że to jest KROKIET 🙂 Serio 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website