GĘBY, DZIOBY I NOCHALE – BABARYBA

Skoro już się odgrażałem, że moje recenzje nie znikną z internetu to mam dla Was dziś pewną bardzo wciągającą lekturę. Doskonała kombinacja tekstu z ilustracjami. Eleganckie wydanie. Świetny temat: zwierzaki. Ale tym razem zwierzaki pokazane od strony gęby, ryjka, nosa, czy zębów. Tradycyjnie już wziąłem książkę do ręki – Klara przyszła mi pokazać rekina goblina wysuwającego zęby jak obcy z horroru i najbrzydszą rybę świata – więc wziąłem i nie odłożyłem aż przeczytałem. Przygotujcie się, że z Wami może być tak samo! 

WIEK: 5+
CENA: 42 okładkowa (pod wpisem porównywarka cen w księgarniach)
DLA KOGO: dla wszystkich, dorosłych też
OCENA: polecam, czytałem z przyjemnością

„Gęby, dzioby i nochale” Mikołaj Golachowski, ilustracje Mroux, wydawnictwo Babaryba, 20,5×20,5 cm, 132 strony, twarda oprawa.

zabawkator_beby_dzioby_i_nochale_1

zabawkator_beby_dzioby_i_nochale_2

W książce znajdziecie ponad 30 opisów zwierzaków. Nie są długie. Każdy zwierz ma dla siebie cztery strony, w tym jedna na ilustrację, jedna na ciekawostkę. Czcionka jest duża, więc dobra do czytania dla początkujących. Treść bardzo wciągająca. Niektóre zwierzęta mogą wydawać się banalne jak słoń, pingwin czy dzik. Przecież każdy coś o nich wie. Jednak wierzcie mi, że ta lektura koncentruje się na ogólnie rzecz biorąc „buziach” i zwiera wiele ciekawych informacji pomijanych w innych książkach. Znajdziecie to też mniej znane stworzenia jak: wychuchol, czaszółka, minóg morski, pancerzowiec cymothoa czy uroczy podeczownik (naprawdę słodka żaba).

Co do wieku to napisałem, że dla wszystkich i dla dorosłych. To prawda. Może nie kupiłbym tej książki kumplowi, ale jak już jest w domu (np. na półce młodszego rodzeństwa) to warto po nią sięgnąć. Bo zainteresuje każdego. To ważne szczególnie kiedy ktoś czyta książkę dziecku czy rodzeństwu. Jak czytałem książkę Klarze coś, co mnie nudziło, to był koszmar.

Książka jest ładnie wydana, formatem i grafiką pasuje do poprzedniej, równie udanej części „Pupy, ogonki i kuperki”, co bardzo lubię bo fajnie wtedy ustawia się takie tytuły na półce. Przyznam, że podejście do ilustracji przypomina mi trochę książkę absolutnie kultową i jedną z pierwszej piątki wszechczasów publikacji o zwierzakach „Zwierzaki cudaki” z Dwóch Sióstr. To znaczy jest to zupełnie inny styl ilustracji, ale podobne podejście. Rysunków zwierzaków jest mało. Zupełnie nie jak w książce o przyrodzie. Dzięki temu można lepiej skoncentrować się na tekście, tak obrazowym, że czyta się go trochę jak powieść.

zabawkator_beby_dzioby_i_nochale_4

zabawkator_beby_dzioby_i_nochale_5

zabawkator_beby_dzioby_i_nochale_6

zabawkator_beby_dzioby_i_nochale_7

zabawkator_beby_dzioby_i_nochale_8

zabawkator_beby_dzioby_i_nochale_9

zabawkator_beby_dzioby_i_nochale_10

zabawkator_beby_dzioby_i_nochale_12

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website