PRZEBRANIA DLA DZIECI – ZABAWA NIE TYLKO W KARNAWAŁ

Mamy karnawał, no to potrzebny strój. Są tacy co zrobią, są co wypożyczą. U nas zdarzyło się szycie – nie proście, nie pokażę zdjęć – ale nigdy nie wypożyczanie. Stroje kupujemy jak zabawki. A raczej ZAMIAST zabawek, na przykład na prezent. W szafie zawsze wisi kilka przebrań, więc jak przychodzą inne dzieci, dla wszystkich wystarcza. JAK WAŻNE SĄ PRZEBIERANKI W ROZWOJU DZIECI, przeczytacie w tekście. Możecie zobaczyć też moją siedmiolatkę w stroju z ostatniego balu, ale też kilka przebrań cudownych, które znalazłam w mojej ukochanej GALERII STROJÓW – tak się składa, że mają magazyn niedaleko naszego domu.

Naszą garderobę zaopatruję w różnych miejscach, na przykład stroje baletnicy komponuję w jednej z sieciówek i Kla wykorzystuje je również na zajęciach z tańca czy akrobatyki. Babci udało się kilka razy kupić coś ciekawego na ciuchach używanych. Można też z drugiej ręki, od znajomych. No i jak już pisałam mam akurat u siebie na prowincji magazyn GALERII STROJÓW, gdzie można dostać również przebrania na licencji i dla dorosłych praktycznie na każdą okazję. Nawet upatrzyłam sobie kiedyś dwie maski z Mupettów starszych panów z loży szyderców – pamiętacie? No i teraz mam na nie pomysł do filmików, patrzę, a tu nie ma.

Nasz strój, czyli szatę Gryffindor z różdżką i okularami Harrego Potter’a, ale też Hermiony znajdziecie tutaj: STRÓJ HARRY POTTER LUB HERMIONA. Super jakość, ale przede wszystkim doskonałe okulary. Za grafikę dziękuję Eli Olszewskiej, zabawkatorowej Pani od Plastyki.

 

DLACZEGO WARTO ZACHĘCAĆ DZIECI DO WCIELANIA SIĘ W INNE POSTACIE?

SPEŁNIANIE MARZEŃ Przede wszystkim jest to namiastka spełnienia marzeń, często tych, które nigdy w dorosłym życiu spełnione nie zostaną. Wiem, w dzisiejszym świecie jest moda na hasła „jeśli tylko chcesz, spełnisz każde swoje marzenie”, „nie ma rzeczy niemożliwych”. Nieprawda. Zapominamy o „pierwszych” marzeniach, czyli tych z dzieciństwa. Ja marzyłam o skrzydłach. Klara o byciu wróżką, a jak miała trzy lata o byciu… małą burzą „taką ciepłą, wesołą i fruwającą”. Aleksy marzył o poruszaniu się między światami (są mamo, ułożone równo w formie kratek, kubików), ale też magicznej mocy. To TEŻ są marzenia. I nie, że metafory, w dorosłości nabiorą innych kształtów, bardziej realnych. Marzenie o skrzydłach, to marzenie o skrzydłach, nie wyrosło we mnie na „marzenie o pracy pilota”. Jeśli więc dziewczynka marzy o byciu gwiazdką, a chłopiec o byciu Minionkiem, to to jest właśnie ten jedyny moment, by to konkretne marzenie spełnić.

ODKRYWANIE AKTORSTWA Przebranie pomaga wejść w rolę postaci, której strój mamy na sobie. Wiecie dlaczego aktorzy robią próby generalne w strojach? Nie dlatego, żeby sprawdzić czy stroje „działają” – od tego są próby kostiumowe. Ale po to, by ułatwić sobie przepoczwarzenie w granego bohatera. Kiedy dziecko zakłada strój, zaczyna się inaczej zachowywać. Dziecko lubiące skupiać na sobie uwagę, będzie odgrywało przed nami scenki. Dziecko nieśmiałe, warto zostawić same w pokoju, żeby mogło bez skrępowania „wypróbować” nową osobowość. Niech korzystają z pożyczonej tożsamości, na pewno przy okazji odkryją coś o sobie.

BUDOWANIE ODWAGI To bardzo szeroki temat, ale w skrócie: kiedy udajemy, że jesteśmy kimś innym, mamy większą odwagę do próbowania nowych zachowań. Dajemy sobie przyzwolenie na większą spontaniczność. Częściowo wynika to z tego, że zawsze możemy powiedzieć „to nie ja zrobiłem/powiedziałem, to postać, którą byłem”. Tak samo działa to w przypadku dzieci. Zabawy z przebraniami mogą sprawić, że dziecko bardziej się otworzy.

SPOSÓB NA TRUDNE DNI Nie tylko na kłopoty, ale też na złą pogodę, nudę, brak pomysłów na rozrywkę. Często wystarczy, że dzieci się poprzebierają i zabawa wymyśla się sama. I jak wspaniale to wygląda, gdy w ogródku zamiast Kasi, Oli i Ani, bawią się Hiszpanka, Śnieżka i Czarodziejka. Albo idą na zakupy. Bo czemu nie?

Na zdjęciu mała podpowiedź co zrobić, gdy okazuje się, że zapomniałaś kupić do stroju koronę. Oj, każdemu może się zdarzyć, prawda, no jak często mamy na liście zakupów koronę? Ja w takiej sytuacji wzięłam wstążkę do pakowania prezentów i wplotłam w „królewską” fryzurę. Sprawdziło się, potem wplatałam koronki, różnokolorowe wstążki, sznureczki – banalny sposób, na zrobienie karnawałowej stylizacji, która w przeciwieństwie do peruk czy nakryć głowy jest wygodna i nie przeszkadza podczas zabaw.

To jeszcze tylko pokażę dwa piękne przebrania dla chłopców, poznajecie? Z filmów „Fantastyczne stworzenia i jak je znaleźć” – bardzo nam się podobał. I przesłodka Nocna Furia z „Jak wytresować smoka„.

 

 

A to wymarzone stroje Klary. Ma za sobą bal w stroju Hermiony, kolejny w przyszły czwartek, a marzy jej się plejada księżniczek: japońska, Anna z „Krainy Lodu” i Bella z „Pięknej i Bestii”. Muszą poczekać na przyszły rok, w tym spróbujemy coś znaleźć w szafie. Bawcie się dobrze podczas karnawału!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website