GRA NA EMOCJACH, DOMEK NA DRZEWIE, FABRYKA ROBOTÓW, BANKRUT

Idealne gry przed majówką, wiosną, wakacjami – małe, mocne pudełka doskonałe do przewożenia. Nie zajmują wiele miejsca, w dodatku wytrzymają nawet mocno ściśnięte kolejnymi fantami spakowanymi do walizek. Z łatwością zabierzemy je do parku czy na plażę. Kiedy Nasza Księgarnia zapowiedziała, że otwiera dział z własnymi grami, byłam ciekawa czy szatę graficzną będą przygotowywać współpracujący z wydawnictwem najlepsi polscy ilustratorzy. I tak! W tytułach, które pokazuję dziś już są moi ulubieni mistrzowie kreski, jak chociażby Nikola Kucharska. To dobrze wróży działowi gier NK. 

WIEK: 6+
CENA:
pudełkowa od 39,90 zł
DLA KOGO:
dziewczynki/ chłopcy szkoła podstawowa
OCENA:
polecam

Uwaga – do swoich gier Nasza Księgarnia dodaje jedną ekstrakartę! Kart jest pięć, są to dodatkowe Megamoce, które pasują do każdej gry.

FABRYKA ROBOTÓW
liczba graczy 2–6, wiek 6+, czas rozgrywki 20 minut, cena producenta 39,90 zł

Tę grę pokazuję jako pierwszą bo najlepiej się u nas przyjęła z całego zestawu. Jest polecana od sześciu lat, ale ani Klara (lat 8) ani my się przy niej nie nudziliśmy. Rozgrywki były dość szybkie – o trwały ok. 15 minut. Czasem nawet krócej, bo w tej fabryce liczy się czas. Naszym głównym zadaniem jest bycie szybszym od przeciwników. Tu naprawdę liczy się refleks. Jest to rozgrywka równoległa: po odkryciu kary z zamówieniem (czyli robota, którego trzeba znaleźć), wszyscy gracze rzucają się aby go odszukać (uwaga na paznokcie, można kogoś drapnąć) albo – jeśli na taśmie produkcyjnej akurat takiego robota nie ma – by nacisnąć przycisk STOP.

Zabawa generuje masę energii i wiele emocji. Dzieci i dorośli mają okazję trenować spostrzegawczość i refleks. Poza małym, zgrabnym pudełkiem, dużym plusem jest atrakcyjna, czytelna grafika i ilustracje Macieja Szymanowicza.

Wielkość opakowania to 13,5 × 13, 5 × 4,5 cm.

 

DOMEK NA DRZEWIE
liczba graczy 2–4, wiek 8+, czas rozgrywki 25-40 minut, cena producenta 49,90 zł

O ile poprzednia gra najbardziej podobała się Klarze, to ja z dzisiejszego zestawienia wybieram tę. Mówię wam: to się skończy tak, że w końcu zbuduję dla SIEBIE domek na kasztanowcach o którym marzę od lat. Trudno, że dzieci wyrosną w między czasie.

W grze bardzo podoba mi się 70 kart atrakcji, dzięki którym możemy puścić wodze fantazji i dodać do domku miejsca/rzeczy, które w realnym świecie nie miałby szans zaistnieć na takiej przestrzeni. Tymczasem w naszym domku z gry możemy mieć własny basen albo kino. Albo chociaż hamak. Czas zabawy bywa różny, jednak na jedną rozgrywkę trzeba przeznaczyć minimum ponad 20 minut.

Zasady są dość proste, ale chwilę trzeba poświęcić na ich przyswojenie. No i im więcej graczy, tym robi się trudniej. Gra polega na rozbudowywaniu swojego domku przy jednoczesnym pilnowaniu by kolejne dostawiane pokoje pasowały do siebie kolorystycznie, ale też aby domek nie przechylał się na żadną ze stron, bo grozi to jego zniszczeniem (do kontrolowania przechylenia służą żołędzie).

Bardzo ładna grafika i urocze, drewniane pionki w kształcie żołędzi.

Wielkość opakowania to 13,5 × 13, 5 × 4,5 cm.

 

 

BANKRUT
ilość graczy 3–6, wiek 8+, czas rozgrywki 30 minut, cena producenta 39,90 zł

Jeśli jeszcze nie rozpoznaliście, to w tej grze ilustracje zrobiła znana z książek, które często polecam – Nikola Kucharska. I właśnie w tym pudełku najbardziej podobają mi się karty, oraz wewnętrzna wyklejka. No to już dodam, że autorem gry jest Reiner Knizia, podobno gruba ryba w tworzeniu gier planszowych.

W „Bankrucie” również nie ma oczekiwania na swoją kolej. Można powiedzieć, że wszyscy grają na raz. Dokładnie tak jak na targu – jesteśmy kupcami, którzy handlują między sobą wymieniając się kartami. Jedna z nich (wybrana losowo na początku rozgrywki) ma punkty ujemne, więc trzeba uważać, żeby nie zbankrutować. Typowa karcianka, ale potrzeba do niej przynajmniej trzech graczy. Nie graliśmy w większym gronie, ale przypuszczam, że im więcej zawodników (do sześciu), tym lepiej.

Gramy kilka rund starając się gromadzić jak najwięcej kart jednego rodzaju, a unikać tych z ujemnymi punktami. Ciekawym rozwiązaniem jest zakończenie. Gra może toczyć się kilka rund, aż do momentu w którym jeden z graczy postanowi ją zakończyć krzycząc „stop”. Co robi oczywiście w chwili gdy uzna, że ma najlepsze karty. Dobra pomoc do trenowania myślenia strategicznego i szacowania.

Wielkość opakowania to 13,5 × 13, 5 × 4,5 cm.

 

GRA NA EMOCJACH
liczba graczy 3–9, wiek 10+, rozgrywka 15-20 minut, cena producenta 39 zł

I na koniec gra dla nieco starszych, moim zdaniem młodzieży i dorosłych. Dobra na spotkania towarzyskie, ponieważ może w nią grać równocześnie do dziewięciu osób. Bardzo podoba mi się pudło „Emocji” bo jest naprawdę niewielkie, zbliżone do kostki o wymiarach 9 × 9 × 7,5 cm. W środku znajdziecie 100 kart z ikonkami.

Zabawa zaczyna się od pytania zadanego przez jednego gracza „Jak się czuję gdy…”. Pozostali uczestnicy wykładają po jednej karcie najlepiej według nich odpowiadającej na to pytanie. Gracz zdający pytanie wybiera z nich najtrafniejszą. Autor najlepszej odpowiedzi dostaje punkt. Zwycięża ten, kto zdobędzie 3 punkty, dlatego jeśli jest mało uczestników np. 3, to rozgrywka potrafi zakończyć się po 10 minutach. Im więcej uczestników, tym dłużej trwa zabawa.

Na dołączonych kartach mamy przykładowe pytania (po nich można się zorientować, że gra jest raczej ukłonem w stronę dorosłych), ale można też zadawać własne. I to jest ciekawy pomysł na zabawy z młodszymi dziećmi, które będą ćwiczyły niewerbalną, symboliczną formę przekazu. Podoba mi się.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website