LOCON – LAUREAT KONKURSU „ŚWIAT PRZYJAZNY DZIECKU”

Kiedy dostałam propozycję wypróbowania zegarka GPS Locon, od razu powiedziałam: tak. Myślę, że może to być praktyczne wsparcie usamodzielniania się córki, która od kilku miesięcy prosi o możliwość chodzenia do szkoły, koleżanki, na angielski „bez odprowadzania”. Klara nie ma telefonu, więc nie jestem w stanie sprawdzić, czy dotarła do celu. Mieszkamy dosłownie na samym końcu miasta, a trasa do szkoły czy najlepszej przyjaciółki nie tylko jest długa, ale też nieciekawa – brak chodników, pustkowie, brak przejść dla pieszych.

WIEK: w chwili, gdy dziecko zaczyna samo poruszać się poza własnym podwórkiem
CENA: 399 zł
DLA KOGO: starsze przedszkolaki, młodsza podstawówka
OCENA: polecam, jeśli dziecko nie ma telefonu

Dzisiejsze wrażenia są jeszcze bardzo świeże. Mamy zegarek około dwóch tygodni, jednak na razie były raptem dwie okazje, żeby go użyć. Niemniej postanowiłam go pokazać z powodu nadchodzących wakacji. Jest to szczególny czas zarówno na wyjazdach, jak i w domu, gdzie pracujący rodzice często nie mają możliwości wystarczającego dopilnowania dzieci.

Na początku musiałam przełamać opór Taty Michała, który w zegarku z lokalizatorem dopatrywał się ograniczenia prywatności. Zgodziłam się z tym w przypadku starszych, w pełni samodzielnych, dzieci. Ale kilkulatków? Tu sytuacja wygląda wręcz przeciwnie. Dzięki temu, że będę miała możliwość sprawdzenia, gdzie jest moja córka i skontaktowania się z nią, Klara zyska znacznie większą swobodę. Nie widzę niczego złego w tym, że dokładnie wiemy, gdzie jest nasza ośmiolatka. Paradoksalnie, zakładając zegarek, zyska wolność, jaką nie cieszyła się do tej pory.

Zdecydowałam się wypróbować zegarek jeszcze z jednego powodu. Locon został laureatem XV edycji konkursu Świat Przyjazny Dziecku. I tu ważna wiadomość: firma zdecydowała się wesprzeć działania KOPD (Komitet Ochrony Praw Dziecka) i z każdego sprzedanego produktu 5 proc. ceny przeznacza na cele komitetu.

O co chodzi z tymi szpiegującymi funkcjami Locona? To nic innego niż urządzenie GPS, które pozwala sprawdzić, gdzie w danej chwili znajduje się twoje dziecko. Czyli jeśli dziecko wychodzi bez ciebie, to w każdej chwili możesz je zlokalizować przez swój telefon lub komputer. Tak dowiesz się chociażby, czy dotarło do szkoły, do kolegi, na zajęcia dodatkowe. A może zbyt długo nie wraca z osiedlowego sklepu, do którego poszło po soczek? Sprawdzasz jego pozycję w swoim telefonie i już wiesz, czy zatrzymało się przy placu zbaw czy musisz interweniować. Czyli na przykład zadzwonić. Dobre rozwiązanie dla nas, ponieważ moja córka nie ma własnego telefonu, a zaczyna coraz bardziej samodzielnie eksplorować nasze miasteczko. Chce sama odwiedzać koleżanki, wracać ze szkoły itd.

Dlaczego zdecydowałam się wypróbować zegarek Locon zamiast telefonu? Telefon ma wiele rozpraszaczy – aplikacji, gier, możliwości SMS-owania, zdjęć itd. W przyszłości chętnie skorzystamy z tych wszystkich możliwości (zwłaszcza aparat fotograficzny może być przydatny). W tej chwili potrzebujemy tylko funkcji związanych bezpośrednio z komunikacją i bezpieczeństwem.

Na razie jedyne trudności, jakie napotkaliśmy, związane były z instalacją, ponieważ instrukcja jest dość lakoniczna. Próby trwały kilka godzin z prostego powodu – żeby sprawdzić, czy wszystko działa jak należy, musiałyśmy z Klarą wyjść na spacer.

LOCON – FUNKCJE I WYGLĄD

Locon to: lokalizator, telefon (ale to ty ustawiasz, do kogo może dzwonić dziecko), powiadomienie SMS-em, gdy kończy się bateria, możliwość wysłania przez dziecko alarmu SOS (jestem w niebezpieczeństwie, naciskam przycisk i informuję o tym wszystkie przypisane do usługi osoby). Do tego strażnik przemieszczania, powiadomienia SMS-owe, podsłuch (nie wiem, jak działa ta funkcja, bo jej nie sprawdzaliśmy). Jeśli dziecko cały dzień spędza samo, możemy wieczorem sprawdzić historię lokalizacji i tym samym dowiedzieć się, czy trasa, jaką poruszała się nasza córka lub syn, wydaje nam się bezpieczna, a może musimy porozmawiać o jej zmianie. Dostajemy też powiadomienie SMS-em o zdjęciu zegarka przez dziecko.

Aplikacja mobilna jest dostępna w systemach Android i iOS.

W opakowaniu poza zegarkiem znajdziecie kartę SIM o wartości 5 zł z numerem, którym będzie posługiwało się wasze dziecko. Jest to standardowy numer telefoniczny z darmową transmisją danych dla GPS. Mamy tu też instrukcję i kabel USB.

Urządzenie jest dość duże jak na zegarek i mikre, jeśli rozważamy je jako telefon. Jego główną zaletą użytkową według mnie jest to, że zakładamy je na rękę. Nie wymaga więc ani plecaka, ani dużej, zapinanej kieszeni, jak to jest w przypadku telefonu. Nawet gdy dziecko szaleje na placu zabaw, zwisając z drabinek głową w dół, mamy pewność, że telefon nie wypadnie, ale też nie ograniczy swobody zabaw.

Nie będę opisywała szczegółowo instrukcji, czyli gdzie nacisnąć, żeby telefon wykonał określone polecenia, bo byłoby za dużo czytania. Wszystko opiera się na czterech przyciskach – trzech z prawej strony i jednym na szybce. Z lewej strony mamy wejście na ładowarkę i kartę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website