KSIĄŻECZKI MANIPULACYJNE DLA MAŁYCH I DUŻYCH DZIECI

Na pewno spotkaliście się z tymi zabawkami. Może pod nazwą książeczki manipulacyjne, sensoryczne, dotykowe, albo wyciszające, czyli quiet book? Są piękne i zabawne. Ale czy wiecie dlaczego powstały? Jakie jest ich zadanie? Jak powinny być przygotowane w zależności od wieku? W czym pomogą dziecku i że mogą ich używać też starszaki nawet do 12 lat? Zapraszam na spotkanie z filcowymi książeczkami Felt For Fun: dla maluchów, starszaków, do nauki, z grami, albo do zabrania w podróż.

 

To może przyznam się od razu. Do filcowego raju nie trafiłam przez książeczki, tylko z powodu… Fridy. Ale to zostawmy na sam koniec artykułu.

 

książeczki manipulacyjne zabawkator

książeczki manipulacyjne Ania Oka

Książeczki sensoryczne Ania Oka

 

FELT FOR FUN

Wiedzieliście, że pierwsze quite books mamy szły po to, by ich malutkie dzieci w ciszy i spokoju siedziały w kościelnych ławach?

Powiedziała mi o tym Marta Chrościcka, założycielka polskiej firmy Felt For Fun. Urzekło mnie to, bo pięknie tłumaczy główne zalety książeczek do wyciszania. Ale o tym w następnym akapicie. Na razie muszę napisać kilka zdań o Marcie i jej projekcie.

Marta jest mamą, ale też specjalistką, terapeutą dzieci i rodzin, a swoje doświadczenie zdobywa pracując w poradni i w przedszkolach. Jej przyroda z filcem zaczęła się tak, jak wielu innych rodziców szukających dobrych, ale też rozwijających zabawek dla dzieci. Marta nie mogła znaleźć wymarzonej zabawki dla syna, więc sama zaprojektowała i zaczęła szyć książki.

W dodatku stworzyła dla swojej firmy program, który roboczo nazywa „uruchamiamy mamy”, czyli przy tworzeniu produktów współpracuje z mamami na urlopach wychowawczych! Drugą rzeczą, na którą chcę zwrócić Waszą uwagę jest to, że jako terapeutka zaprojektowała książeczki precyzyjne dopasowane do potrzeb dzieci w konkretnym wieku.

No i produkty Felt For Fun, to produkty polskie.

 

książeczki manipulacyjne zabawkator

 

KSIĄŻECZKI MANIPULACYJNE – BARDZIEJ KSIĄŻKI CZY ZABAWKI?

Książeczki manipulacyjne mają znacznie więcej cech i tym samym zalet zabawek. Jednak zabawek ubranych w formę książek. I to jest kluczowe. Dlaczego? Forma książki jest nie tylko wygodna do zabawy, sprzątania, czy przenoszenia, ale też wyrabia w dziecku MIŁOŚĆ DO KSIĄŻEK. Jak? Oswajając z ich konstrukcją.

Dziecko bawiące się swoją ulubioną książeczką manipulacyjną zakoduje, że książka to przyjemność, przygoda, niespodzianka, piękno, zabawa, „fun”.

Ale też oswoi czynność przekładania kartek. Możecie mi nie wierzyć, ale pewnego dnia dojdziemy do miejsca, w którym wielu ludziom nie będzie chciało się przewracać stron, bo będą woleli machnąć palcem, dmuchnąć, czy może nawet spojrzeć na elektroniczny ekran.

JAKIE ROLE MOGĄ PEŁNIĆ FILCOWE KSIĄŻECZKI?

• WYCISZAJĄCĄ w przypadku, gdy dziecko jest pobudzone, a czeka je drzemka, nocne spanie, czy czynność wymagająca koncentracji.
• ZABAWIAJĄCĄ w chwili, gdy potrzebujemy czasu na wysłania maila / wstawienie obiadu i chcemy by dziecko zajęło się samo sobą.
TERAPEUTYCZNĄ gdy dziecko cierpi na jakiś deficyt, na przykład małej motoryki i musimy z nim ćwiczyć.
• ROZWIJAJĄCĄ gdy wykorzystujemy książeczkę jako wsparcie dla naturalnego rozwoju dziecka w konkretnym wieku (np. kierując się fazami wrażliwymi).
• EDUKACYJNĄ, jeśli wybierzemy książeczkę, która jest jednocześnie pomocą naukową jak np. SMART BOOK.
• WSPIERAJĄCĄ PRAKTYCZNE UMIEJĘTNOŚCI, np. przechodzenie przez ulicę, nauka zegara, wiązanie buta.
• INTEGRUJĄCĄ – wspólna zabawa, czy gry, to świetny sposób na spędzenie czasu z rodzeństwem, rodzicami, dziadkami, rówieśnikami.

To teraz pozostało mi już tylko zaprosić na przegląd, w którym pokazuję książeczki manipulacyjne, dla maluchów, starszaków, do nauki, z grami, czy podróżne. Jeszcze raz zwracam uwagę na to, że stworzyła je terapeutka pracująca z dziećmi.

UWAGA – wszystkie produkty są wycinane laserowo i szyte ręcznie. Sprzedawane są w pudłach z broszurowymi, szczegółowymi instrukcjami i pomysłami na zabawy. Większość z nich można dodatkowo spersonalizować dopłacając 20 zł.

 

Książeczki manipulacyjne Ania Oka

 

KSIĄŻECZKA SENSORYCZNA BUSY BABY do 2 lat, cena 128 zł
znajdziecie ją tu: BUSY BABY >> KLIK

Wiedzieliście, że książeczki dla maluchów – tak książeczki manipulacyjne też – muszą mieć elementy ruchome mocowane na tasiemkach? I że te tasiemki nie mają prawa urwać się podczas zabawy? A co to oznacza? To, że powinny spełniać normy i mieć na to odpowiednie certyfikaty. Szczerze mówiąc wiele razy zachwycały mnie książeczki manipulacyjne „domowej roboty”, ale dopiero przy BUSY BABY uświadomiłam sobie, że elementy ruchome nie mogą być całkowicie odczepialne, bo dziecko może je na przykład połknąć.

Busy Baby ma wielkość 15 × 15 × 6 cm. I jest książeczką sensoryczną. Zanim zajrzycie do środka, zwrócicie uwagę na to, że książeczka jest atrakcją już przed jej otwarciem. Jest ozdobiona głową lwa, której grzywa została zrobiona z kilkudziesięciu tasiemek podobnych do metek, które są przez dzieci uwielbiane (pamiętacie Pana Metkę?). Książka jest puchata i – kolejny plus do wykorzystania w zabawie – zamykana na rzep.

Pierwsza strona to zabawa w rozpoznawanie kształtów. Maluch ma dopasować kwadrat, koło, trójką i prostokąt. Może połączyć je z odpowiednimi miejscami kierując się kształtami, albo (co jest łatwiejsze) kolorami. Na drugiej stronie pływamy w morzu. Nadal możemy nazywać kolory, ale poznamy też rybki i konika morskiego. Obie rybki pływają wzdłuż tasiemek. Trzecia zabawa to poznawanie zwierząt i ich zwyczajów. Czy kotek je rybkę, a może woli trawę? A króliczek? Woli kość, czy marchewkę? Czwarta strona to puzzle, czyli trójelementowa kaczka.

Książeczka została zaprojektowana tak, by maluch mógł z nią robić, to co w tym wieku lubi najbardziej: ciągnąć, szarpać (stąd testy wytrzymałości tasiemek), miętosić, odrywać, przekładać, chwytać. Nie spodziewajmy się, że roczniak będzie od razu układał puzzle czy nazywał kształty. Ale dwulatek już może. Dlatego ta książeczka zaspokoi zarówno potrzeby dziecka dopiero siadającego, jak zbliżającego się do drugich urodzin.

 

książeczka manipulacyjna Ania Oka

Książeczka Sensoryczna Zabawkator

 

KSIĄŻECZKA KREATYWNA BOBO BOOK do 4 lat, cena 165 zł
znajdziecie ją tu: BOBO BOOK >> KLIK

To chyba mój ulubieniec jeśli chodzi o książeczki manipulacyjne Felt For Fun. I Wasz najwyraźniej też, bo gdy zapytałam, którą zabawkę chcecie do rozdania, wybraliście właśnie tę i to ogromną przewagą głosów. Może powodzenie Bobo Book wiąże się z jej bohaterami Misiami?

Wielkość książki to 23,5 × 22,5 × 2,5 cm. Zwróćcie uwagę na okładkę. Jest na niej kieszonka z przeźroczystą folią, podobna do tych w tornistrach dla dzieci. Wystarczy włożyć zdjęcie dziecka i książeczka jest już spersonalizowana! Świetny pomysł.

Pierwsze dwie strony to zabawa w dopasowywanie kształtów i kolorów. Dziecko może się bawić samo, lub z pomocą rodzica uczyć się nazywać figury czy barwy. Kolejna rozkładówka to pory doby pokazane na przykładzie życia małego misia. Miś śpi w łóżeczku lub wstaje w zależności od położenia słońca i księżyca. Potem może iść na plac zabaw, usiąść do posiłku, wziąć kąpiel. To doskonały zbiór sytuacji na temat których możemy rozmawiać z dzieckiem. Jak chcielibyśmy, żeby wyglądał nasz poranek? Na co trzeba uważać na placu zabaw? Co trzeba zrobić przed snem?

Na kolejnej stronie Miś uczy się przechodzić przez ulicę. Ale uwaga, na stronie czeka na niego Mama Miś. Małego Misia bierzemy ze strony z rozkładem dnia. Mamy więc pasy, sygnalizację, samochód do przesuwania po tasiemce, Mamę i małego Misia. Wiecie, że misie mają tak wszyte rzepy, że mogą trzymać się za łapy?

Ostatnia strona to zabawa w memory. Ale memory nie byle jakie, bo pozwalająca na rozpoznawanie pór roku. Czyli taka zabawa w zabawie.

Zauważcie, że tu elementy nie są już mocowane do książki na tasiemki. Nie ma takiej potrzeby, bo Bobo Book jest przeznaczony dla wieku 2–4 lata.

 

 

SMART BOOK 4–6 lat, cena 157 zł
znajdziecie ją tu: FELT FOR FUN >> KLIK

Wielkość książki to 23,5 × 22,5 × 2,5 cm. Tak jak w Bobo Book, tu też mamy okładkę z kieszonką z przeźroczystą folią. Wkładamy zdjęcie dziecka i książeczka jest spersonalizowana.

Smart Book to świetny pomysł na prezent dla przedszkolaków. Pierwsze strony zajmuje alfabet, który pomoże dziecku poznać litery, a potem czytać i samodzielnie składać proste wyrazy. Kolejna strona to cyfry i znaki matematyczne, dzięki którym można wykonywać podstawowe działania dodawania i odejmowania. Obok znajdziemy pomoc do nauki zegara.

Jest też but ze sznurowadłami przydatny na tym etapie, bo dzieci właśnie w czasie przedszkola nabywają umiejętność wiązania obuwia. Ostatnia plansza to gra w kółko i krzyżyk (tu w wersji z dwoma rodzajami kółek).

Książeczki manipulacyjne mają wielką szansę sprawdzić się jako pomoce naukowe z powodu atrakcyjnej formy. Początkujący czytelnik zdecydowanie bardziej będzie wolał czytać i układać wyrazy z filcowych literek, niż sam je zapisywać.

Do książki dołączona jest szczegółowa instrukcja z pomysłami na zajęcia i zabawy.

 

 

GAME BOOK od 6 lat, cena 162 zł
znajdziecie ją tu: GAME BOOK >> KLIK

Czy starsze dzieci naprawdę zajmą się Quiet Book’iem? Tak, ta zabawka to pstryczek w nos dla tych, którzy uważają, że książeczki manipulacyjne są dla maluchów.

Game Book mieści w sobie cztery gry logiczne. Jest lekki jak papier, ale wykonany z filcu, więc trwalszy. Gdyby taki sam zestaw gier zabrać w tekturowym czy drewnianym opakowaniu, zająłby znacznie więcej miejsca i byłby wiele razy cięższy.

Pierwsza aktywność to kółko i krzyżyk. Druga – warcaby w różnych wariantach. Stronę trzecią zajmuje sudoku, a czwartą kody. Od razu podpowiem, że krążki do gry w warcaby i do kodowania znajdziecie w kieszeni pod grą kółko i krzyżyk. Ja w pierwszej chwili nie znalazłam. Potem, gdy bawiłyśmy się z Klarą, okazało się, że ona odszukała je od razu. Więc albo skorzystajcie z mojej wskazówki, albo… zwyczajnie dajcie książeczkę dzieciom.

Wszystkie gry są szczegółowo opisane w obszernej instrukcji. Książką daje się bardzo wygodnie manewrować ponieważ (tak jak dwie poprzednie) ma strony obracane na kółkach.

Przy okazji po raz kolejny odkryłam, ze chyba mam nerwicę dłoni, bo nie mogłam się oderwać od okładki i karmienia Pac Mana małymi, metalowymi pionkami.

 

 

TRAVEL BOOK od 3 lat, cena 120 zł
znajdziecie ją tu: TRAVEL BOOK >> KLIK

Ostatnio jak jechaliśmy z Klarą samochodem 8 godzin i nie mogła zasnąć, to z własnej inicjatywy pożyczyłam jej swój tablet. A tymczasem przeczytałam w opisie Travel Book „Prawdziwy nudozabijacz i fajna alternatywa dla tabletów i smartfonów”. I pomyślałam, że rzeczywiście książeczki manipulacyjne mogą być świetnym rozwiązaniem w podróży. Lekkie, wygodne, sporo rzepów zapobiegających gubieniu się elementów i forma przystosowana do nietypowych warunków.

Ta podróżna książeczka ma wymiary 20 × 19 × 2,8 cm, ma rączkę i jest zapinana na rzep. W środku znajdziemy kilka gier i zabawa o różnym stopniu trudności.

Pierwsze dwie strony to proste dopasowywanie plam kolorystycznych i kształtów oraz nawlekanie ich na sznurówkę. Może służyć utrwalaniu nazw kolorów, czy uczeniu się ich w innych językach, ale też pracy nad małą motoryką (nawlekanie). Strona trzecia to drzewko, które dziecko może dowolnie zdobić liśćmi i kwiatami. Na przykład w zależności od pory roku.

Czwarta zabawa to miasto. Mamy tu trzy samochody, jezdnię i światła. Jeździmy, parkujemy i oczywiście wyruszamy w podróż poza książkę. Choćby na oparcie fotela. Na piątej stronie zapraszamy do zabawy rodziców lub rodzeństwo i gramy w kółko i krzyżyk, tyle że w wersji kółko niebieskie i kółko czerwone. Ostatnia strona to moja ulubiona gra Tetris. Można grać samemu, można w parze. Do książeczki dostajemy instrukcję z poradami psychologa.

Co moim zdaniem jest najważniejsze w tej książeczce? Że nie tylko zajmuje uwagę dziecka w podróży, ale przy okazji wzmacnia koncentrację, logikę i dba o usprawnienie pracy rąk. Chcieliśmy mieć chwilę spokoju w trasie, a tu tyle korzyści.

 

 

To już się mogę przyznać, że cała nasza przygoda z Felt For Fun zaczęła się od Fridy Kahlo. A konkretnie opaski z kolekcji kwiatowej nazwanej na cześć tej wspaniałej artystki. Opaskę znajdziecie tutaj, w kilku wersjach kolorystycznych:

OPASKA FRIDA >> KLIK.

Ale są też inne układy kwiatów, drobniejsze, w jednym rządku. Wszystkie piękne. A co do Fridy Kahlo, to jeszcze wrócimy na blogu do tego nazwiska nie raz.

 

 

PS. Widzieliście już artykuł o tym, dlaczego warto czytać rodzinnie? Jeśli nie, to zapraszam: DLACZEGO WARTO CZYTAĆ CAŁĄ RODZINĄ >> KLIK.

 

 

 

2 komentarze do “KSIĄŻECZKI MANIPULACYJNE DLA MAŁYCH I DUŻYCH DZIECI

  1. Te książki są fenomenalne!!!
    Do tej pory spotkałam się tylko z tymi dla Małego Brzdąca… a tu taaaaka niespodzianka!!! Ale czadowo!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website