PODRĘCZNIK DO MATEMATYKI Z 1973 ROKU – CZEGO UCZYŁ SIĘ PIERWSZOKLASISTA 40 LAT TEMU

Z tego podręcznika WSiP, Zofii Cydzik, ilustrowanego przez Karola Sytę, uczyłam się też ja. Wprawdzie w 1973 jeszcze mnie nie było na świecie, ale od pierwszego wydania podręcznik obowiązywał przez co najmniej kilkanaście kolejnych lat. Bardzo jestem ciekawa jak na tle tej pięknej książki wypadnie współczesny podręcznik, z którym naukę od września rozpocznie moja Klara.

Egzemplarza ze zdjęć nie nosiłam do szkoły, ale znalazłam go na Allegro i natychmiast kupiłam. Bo poza tym, że uwielbiam książkę dziecięcą nieprzerwanie od własnego dzieciństwa, to uwielbiam też stare podręczniki, zwłaszcza z pierwszych klas szkoły podstawowej.

Ale głównym powodem dla którego szukałam tego tytułu blisko rok, jest bezpłatny podręcznik z jakiego od września będzie uczyła się moja sześciolatka. Według specjalistów ma on wiele błędów (link z video omówieniem podręcznika znajdziecie w dalszej części wpisu), a do tego podobno ogólnie poziom nauczania matematyki obniża się systematycznie co dekadę.

Postanowiłam, że sama to sprawdzę. Zamierzam przestudiować stare książki – i pewnie lekko poryczeć się nad wspomnieniami – a potem porównać zakres z aktualnym podręcznikiem, który dostanie Klara do pierwszej klasy. Niestety będzie to dopiero po wakacjach, ale obiecuję, że przygotuję szczegółowe zestawienie z masą zdjęć. Dziś wrzucam tylko fotogalerię, o którą część z Was prosiła.

Podczas naszej dyskusji na FB o podręcznikach starych i nowych, kilka osób zauważyło, że zakres materiału w pierwszej klasie podstawówki się zmienił, bo do szkoły idą sześcio- a nie siedmiolatki. Zgadza się i warto to uwzględniać w porównaniach. Ale w takim razie jak jest to rozwiązane w kolejnych klasach?

Czy następuje uzupełnienie zakresu w kolejnych latach (niektóre tematy przechodzą z klasy pierwszej na drugą, z drugiej na trzecią itd.), czy może jest tak, że szóstoklasiści, którzy wyrosną z dzisiejszych sześciolatków skończą matematyczną edukację szkolną na poziomie dzisiejszej klasy piątej? Jeśli ktoś ma widzę na ten temat, będę wdzięczna za informację w komentarzach.

I przy okazji TUTAJ znajdziecie rozmowę z moim matematycznym autorytetem prof. Edytą Gruszczyk-Kolczyńską, na temat nowego podręcznika – stąd m.in. są moje obawy.

PODRĘCZNIK „MATEMATYKA KL.1” ROK 1973

Jak będziecie oglądać zdjęcia zwróćcie proszę uwagę na ilustracje, czcionki, kolory, zamysł graficzny. Żadnej pstrokacizny, a jednak kolorowo i dziecięco. Czysto, matematycznie.

Jeśli chodzi o zakres tematyczny, to są np. zadania z niewiadomą, mnożenie, dzielenie, a w temacie „Połowa” pojawia się ułamek 1/2. I to co uwielbiałam w szkole: „układamy zadanie” do podanej ilustracji lub działania. Ale to były dla mnie emocje! Czułam się jakby ktoś dał mi władzę – oto mogłam SAMA ułożyć matematyczne zadanie! To elektryzujące uczucie pamiętam do dziś.

Teraz, kiedy jestem mamą, wspomnienie to pomaga mi lepiej zrozumieć jakie znacznie ma zaufanie dziecku i pozwolenie mu na samodzielność i podejmowanie własnych decyzji. Również matematycznych jak się okazuje. No dobrze, dobrze – już się nie rozczulam. Krótko: nauka matematyki z tym podręcznikiem była dla mnie wielką, wciągającą i bardzo emocjonującą przygodą. Naprawdę czułam, że odkrywam świat. Czy tak się będzie czuła moja córka w pierwszej klasie?

A teraz czas na zdjęcia. Możecie na nich zobaczyć blisko połowę stron z podręcznika, trochę musiałam omijać. Jeśli ktoś potrzebuje się lepiej przyjrzeć wystarczy pobrać zdjęcie i powiększyć u siebie.
I dajcie znać czy robić taką samą fotogalerię z ćwiczeń. Tak, też je mam. I tak – są wspaniałe!

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_1

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_2

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_3

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_4

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_6

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_7

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_9

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_10

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_11

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_14

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_15

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_16

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_17

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_18

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_19

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_21

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_22

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_23

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_24

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_26

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_27

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_29

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_31

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_32

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_35

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_36

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_37

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_39

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_40

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_41

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_42

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_43

zabawkator_stary_podręcznik_matematyka_klasa_1_PRL_44

16 komentarze do “PODRĘCZNIK DO MATEMATYKI Z 1973 ROKU – CZEGO UCZYŁ SIĘ PIERWSZOKLASISTA 40 LAT TEMU

  1. Co do dostosowania programu, to rzeczy, których obecny uczeń (ten rok młodszy) się nie nauczy przez trzy lata, teoretycznie zostały przesunięte na klasę czwartą. Teoretycznie, bo w praktyce przez pierwsze trzy miesiące następuje „nadgonienie braków” z trzech lat, a potem normalna nauka. No i teoria mówi, że program ma być /jest dostosowany do młodszych dzieci w przekroju wszystkich klas podstawowych. Obecnie oczywiście tak nie jest, może od września coś drgnie w klasach czwartych, bo będzie to pierwszy rocznik z dość licznymi sześciolatkami. Obecna kl 4 to dzieci które uciekały przed przepełnieniem, które miało być rok później przez wysłanie dwóch roczników. Później cofnięto tę decyzję i stąd są rozbieżności w realizacji programu, część jeszcze starym nowym, teoretycznie dostosowanym, część starym starym, gdzie tylko jednostki były młodsze. Kocioł, młyn i bałagan. Odgórnie istotne zmiany mają dotyczyć roczników, które w ub. roku poszły do pierwszej klasy, bez względu na wiek i na być równane w dół, do tych młodszych. Praktyka… Szkoda gadać 🙁
    I jeszcze poziom matematyki – ułamki wstępnie są wprowadzone w kl drugiej, pod koniec, lub dopiero w trzeciej, decyzja nauczyciela. Oczywiście pojęcie połowy występuje wcześniej, ale bez liczenia, dodawania itd. Za to w czwartej dzieci przeżywają szok – dużo szybsza nauka, duża ilość materiału, geometria z prawdziwego zdarzenia…
    Obecnie cała nauka wygląda tak, jakby przez trzy lata był okres ochrony, zabawy, wręcz na poziomie przedszkola z drobnymi wymaganiami, a od czwartej pobudka, jesteśmy w zwykłej polskiej szkole 🙁

    • Dziękuję za ten ciekawy wpis, właśnie tego nie mogłam sobie wyobrazić – jak to jest z rozłożeniem materiału „zdjętego” z pierwszej klasy dla sześciolatków. A co do przejścia między trzecią a czwartą klasą, to po nauce Aleksego dokładnie to zaobserwowałam. I to nie tylko na matematyce, tylko w ogóle. Nawet na WFie 🙂

      Nie za bardzo mi się podoba ten próg, przejście powinno być płynne, następować stopniowo podczas kolejnych lat. Zauważyłam, że naprawdę sporo dzieci w tym momencie przestaje lubić szkołę, za to zaczyna się trochę bać. Tym samym okres ochronny pierwszych trzech klas wcale się nie sprawdza.
      pozdrawiam, Ania

      • Te progi też nie wszędzie. W kwietniu rozmawiałam z mamą pierwszoklasistki, której nauczycielka już w pierwszej klasie wprowadziła mnożenie. Dzieci kompletnie nie rozumiały o co chodzi, mama pytała jak nauczyć córeczkę mnożenia a ja stałam z otwartą buzią i nie wiedziałam co powiedzieć, bo moja córeczka, gdybym jej nie zostawiła, była by w ich klasie. Także niektórzy nauczyciele zapominają że do pewnych spraw, dzieci muszą po prostu dorosnąć.

        • No właśnie i znowu okazuje się, że nauczyciel jest najważniejszy i żaden podręcznik czy program na nic się nie zda, jeśli człowiek zawiedzie. Mam nadzieję, że Kla trafi na dobrych nauczycieli 🙂 Pozdrawiam, Ania

  2. Miałam taki !!! jeszcze leży gdzieś na strychu 🙂 my dopiero za 4 lata zaczynamy przygodę ze szkołą, też mam obawy co to będzie …

  3. Dziękuję za wspomnienie z dzieciństwa bo to cudo sprzed 40 laty to również mój podręcznik. Zgadzam się, że podręcznik jest ważny, nauczyciel również – ale to tylko człowiek, możliwości dzieci ogromnie istotne, ale ogniwem najistotniejszym jest rodzina. Celowo piszę rodzina, a nie tylko rodzice bo każdy może pomóc, zachęcić, okazać zainteresowanie i różne metody uczenia się. Dla dziecka te doświadczenia babci, rodziców, siostry itp.są najcenniejszą bazą metod pracy. Dla malucha bezcennym jest zobaczyć, że dla kogoś dorosłego coś było lub nadal jest problemem. Niestety większość rodziców woli posłać dziecko na korepetycje, niż zainwestować resztki cierpliwości po ciężkim dniu w pracę, zabawę z własnym skarbem. Gorąco zachęcam do takiej pracy z dzieckiem i jestem pewna, że nie będą to stracone chwile. Trzymam kciuki.

  4. Co ciekawe, dawniej przecież w klasach też było dużo 6-latków, ale były to dzieci, które miały oczywistą gotowość szkolną edukacyjną i emocjonalną, na pewno nikt nie obniżał poziomu pozostałej klasy, a wręcz odwrotnie 🙂 W tym podręczniku widać też jak doskonale jest zgrany z elementarzem Falskiego, To czego dzieci uczą się na polskim potem ma odzwierciedlenie w matematyce i na odwrót… dzieciaki integrowały wiedzę z różnych dyscyplin i wykorzystywały ją w praktyce w sposób kreatywny… teraz trudno mówić o kreatywności 🙁
    Poza tym w podręcznikach bezpłatnych od ‚pożal się Boże’ minister jak jest zadanie typu podkreśl lub zaznacz, to dzieciom NIE WOLNO ani podkreślić, ani zaznaczyć… po książkach tych się nie pisze! Katastrofa.

  5. Wspaniałe zdjecia! Dzięki za przypomnienie. Bardzo, bardzo proszę o zdjęcia ćwiczeń. 🙂

  6. Wszystko jest przesunięte jakby o rok. Ułamki były w klasie 3, są w 4, procenty były w czwartej, są w piątej itd. Można powiedzieć, że szóstoklasista kończy naukę matematyki na tym poziomie, na którą 20 lat temu kończył ją piątoklasista. Niektórych zagadnień, które były w liceum, nie ma już wcale. Pewnie uczą się ich dopiero studenci kierunków matematycznych.

  7. Dlaczego ten podręcznik jest dobry graficznie? Bo projektował go grafik z prawdziwego zdarzenia. Karol Syta – „Studia na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Dyplom w 1957 w pracowni prof. Jana Marcina Szancera (ilustracje do powieści Emila Zoli „Nana”). Wieloletni współpracownik Ludowej Spółdzielni Wydawniczej (LSW) oraz Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych (WSiP). Laureat wielu nagród i wyróżnień w Konkursach Wydawców na najlepiej wydaną książkę, organizowanych przez Polskie Towarzystwo Wydawców Książek. Uczestnik wielu wystaw w kraju i za granicą. Zajmuje się grafiką użytkową i malarstwem.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website