KALENDARZ RODZINNY NA 18 MIESIĘCY – POMYSŁOWA MAMA.PL

Jest WIELKI. Jest na 1,5 roku. Można zacząć go używać w każdym momencie – styczniu, kwietniu, listopadzie – wystarczy przykleić odpowiednie nalepki. Może służyć całej rodzinie, ale może być naszym kalendarzem w małej firmie, czy dla seniorów: dużo miejsca na dzień zmieści duże litery. Zdecydowałam się na niego, ponieważ już ten rok organizacyjnie nie był dla mnie łatwy, a następny zapowiada się dwa razy gorzej. Nie mogę sobie pozwolić na bałagan w terminach. No i chcę, żeby pozostali członkowie rodziny – łącznie z moją Mamą seniorką – w każdej chwili, gdy mnie nie będzie w domu, mogli sprawdzić gdzie, na którą i kto powinien zdążyć

WIEK: świetny również dla seniorów, którzy muszą pisać dużymi literami!
CENA: 59 zł
DLA KOGO: dla rodziny, dla zajętej pary, dla seniorów
OCENA: zdecydowanie polecam! Jestem przekonana, że ułatwi życie naszej rodzinie

Kalendarz rodzinny znajdziecie tutaj: KALENDARZ ŚCIENNY NA 18 MIESIĘCY

zabawkator_kalendarz_rodzinny_3

zabawkator_kalendarz_rodzinny_1

zabawkator_kalendarz_rodzinny_2

MUSZĘ MIEĆ WIĘKSZY KALENDARZ!

Tak pomyślałam stojąc przed domem, na środku ulicy, w szlafroku i śniegowcach, czekając aż jakiś obcy człowiek odbierze ode mnie garnitur na zapomniane występy teatralne syna. Wprawdzie najpierw się rozzłościłam, że nie pilnuje swoich terminów i mamy awarię. Ale potem odkryłam, że to ja nie mieszcząc się na kalendarzu rodzinnym-lodówkowym wpisałam spektakl tak, że przesunął się z poniedziałku na wtorek…

Dlatego też postanowiłam wypróbować kalendarz na 18 miesięcy od Pomysłowej Mamy. Wcześniej już go widziałam, ale miałam przyjrzeć mu się bliżej, jak będę miała swoje biuro. Okazało się, że potrzebuję już-teraz-natychmiast. Myślę, że mogę zaufać Pomysłowej Mamie, bo po pierwsze jej wcześniejszy projekt – kalendarz magnetyczny – dobrze się u nas sprawdził. Po drugie: ma dwukrotnie więcej dzieci niż ja!

zabawkator_kalendarz_rodzinny_5

zabawkator_kalendarz_rodzinny_8

zabawkator_kalendarz_rodzinny_9

JAKI JEST KALENDARZ ŚCIENNY NA 18 MIESIĘCY?

Dzięki dużej powierzchni – 64 cm x 46,5 cm – każdy z członków rodziny może wpisywać swoje plany. Autorka kalendarza napisała przy nim, że każdy w domu ma swój kolor flamastra, co mnie urzekło, bo u nas też tak jest – dzięki temu po jednym rzucie oka na kartę kalendarza można od razu sprawdzić które dni dla kogo są najważniejsze.

Jak to jest, że kalendarza możesz zacząć używać kiedy chcesz? Każda strona wygląda tak samo, jest podzielona na okienka dni. Do tego dodatkowa kartka z naklejkami. Korzystanie z kalendarza zaczynasz od wklejenia w odpowiednie miejsce naklejki z nazwą miesiąca – dni tygodni wpisane są na każdej karcie, dlatego wklejasz tylko miesiąc i uzupełniasz odpowiednimi numerami. Przy takim rozwiązaniu możesz też „zawiesić” kalendarz. Na przykład jeśli nie potrzebujesz takiego planera na wakacje, kończysz na czerwcu, a następny miesiąc może być wrześniem.

Ja zacznę stosowanie kalendarza rodzinnego bardzo przykładnie, bo w styczniu. Tak wypadło. Do tej pory używałam osobnych kartek na każdy miesiąc drukowanych i wieszanych na lodówce, ale okazało się to niewystarczające. Ponieważ przyszły rok z wielu powodów będzie wymagał ode mnie dwa razy lepszej organizacji niż lata ostatnie, wiążę z kalendarzem WIELKIE nadzieje.

I jeszcze jedno. Zwróćcie uwagę, że jest doskonały dla seniorów! Obszerne okienka (5,5 x 7,5 cm)umożliwiają pisanie naprawdę dużymi literami.

zabawkator_kalendarz_rodzinny_11

zabawkator_kalendarz_rodzinny_10

zabawkator_kalendarz_rodzinny_13

zabawkator_kalendarz_rodzinny_12

24 komentarze do “KALENDARZ RODZINNY NA 18 MIESIĘCY – POMYSŁOWA MAMA.PL

  1. Taka prawda, że co roku korzystam z kalendarza trojdzielnego i…brakuje mi w nim miejsca na zapiski. Wpisywanie moich zajęć, zajęć dzieci (wkrótce będzie ich czworo) oraz dyżurującego męża nie jest prostą sprawą. Kalendarz mamy kolorowy i w dodatku różne piktogramy dodaję. Ale często też wyjeżdżamy, wówczas zaburzam cały dotychczasowy ład i układ kalendarza. Ten dostosuje się do naszych potrzeb

  2. Taki kalendarz to jest to
    Dużo miejsca na zapiski
    Chciałabym korzystać z takiego kalendarza ponieważ w moim ” lodowkowym ” brakuje mi miejsca na zapiski
    Muszę czasami przenosić zapiski do ” komórki ” obok co nie jest bezpieczne 🙂
    Zgłaszam się do udziału w konkursie 🙂
    Pozdrawiam

  3. Witam 🙂 Co ja bym zrobiła z takim dużym kalendarzem ? Oczywiście, powiesiła na ścianie na honorowym i uzapełniła po brzegi kolorami. Niestety moja pamięć nie należy do najlepszych a zapamiętać wszystkie sprawy jest ciężko. Lubię mieć wszystko poukładana a już szczególnie napisane wszystko w jednym miejscu nie martwiąc się że karteczka gdzies sie zgubi. Godziny prac męża, ważne sprawy rodziny, wizyty lekarzy i leki babci, najważniejsze obowiązki, rachunki i wiele innych spraw wymagają zapisania. Obowiązków przy zajmowaniu się dużym domem, gospodarka, małymi dziećmi, babcią nie brakuje a ten kalendarz myślę, że bardzo by mi ułatwił organizacje, która czasami zajmuje trochę czasu. Wolałabym ten czas poświęcić dla siebie i rodziny, który jest tak cenny. Pozdrawiam 🙂

  4. W kalenarzu oprócz zajęć domowników rozpisałabym posiłki jakie mąż ma serwować dzieciom, gdy ja jestem w pracy. Tak wiem, nakarmiłby je i bez tego, ale ile mogą jeść w kółko to samo 😉 a i mnie zmobilizowałby do planowania obiadów na wìęcej niż jeden dzień do przodu 🙂

  5. kalendarz super.mialam podobny ale innej firmy i czasem sie nie miescilam…ten widze ma na prawde duuuzo miejsca! mysle ze dzieki niemu nie zapomnialabym o niczym!:)))

  6. W końcu coś co pomieści pięcioosobową rodzinę i dwa koty.
    Mama i tata co prawda jedyne hobby jakie mają to coroczna układanka jak się zmieścić w zbyt krótkiej dobie i które porządki przesunąć na później. Ale już dwójka przedszkolaków ma tańce, basen i piłkę-oczywiście w różnych godzinach. Najmłodszy z racji wcześniactwa zalicza wszystkich możliwych lekarzy, ale spokojnie, by tylko usłyszeć, że jest w porządku. Za to w portfelu minus 100 zł, bo fundusz zdrowia go przyjmie jak już biegać będzie. I na dokładkę dwa koty. Nie dość, że gracji po przodkach nie dostały i potrafią tak złamać paznokcia, że kończy się operacją. To jeszcze znajdy ze stowarzyszenia, które muszą stawiać się do kontroli, że nie adoptowali ich tacy sami psychole, którzy ich porzucili.
    Tak więc to wszystko w pakiecie z wyjazdową pracą taty, czyni z nas idealnych używaczy kalendarza.
    Woźniaki

  7. Co roku kupuje kalendarz z miejscem do notowania istotnych rzeczy. Ten byłby idealny. Żeby zanotować dla pamięci urodziny najbliższych mi osób, które w codziennym pędzie mogłabym przegapić. Daty wizyt lekarskich mojego synka. Daty wydarzeń w naszej okolicy, na które warto się wybrać. Notuję też ważne wydarzenia z naszego życia. Mój partner ostatnio zanotował w kalendarzu, że piłam kawę, której nie pijam wcale. Zawsze znajdzie się coś co trzeba zanotować 😀

  8. Taki kalendarz napewno pozwolil y Mi sie bardziej zorganizowac. Wpisywalabym zajecia dzieci, godziny pracy meza ( ktory dzwoni wieczorami iduka ile pracowal, ja czesto nie mam nic Pod Reka mowie”OK pamietam” a na koniec miesiaca polowy godzin brakuje ) , rozpisWalabym pomysl na obiady na caly tydzien, palnowalabym skrupulatniej nasze wycieczki ( raz w miesiacu) , wpisywalabym wszelkie informacje, ktore zdobywam odnosnie prezentow dla rodziny na Boze narodznie . Pozwolil y Mi to zaoszczedzic Czas, nerwy i pewnie troche kasy -a TA bym trzymala na gielde zabawek u zabawkatora ten termin tez znalazl by sie w kalendarzu !

  9. Ja z racji tego, że odżywiamy się zdrowo i różnorodnie(a przynajmniej bardzo bardzo bardzo chcemy i staramy się), wykorzystałabym go do zaplanowania jadłospisów. Pamiętanie po dniu pracy, zabawy, po powrocie z ekscytującego filmu czy muzeum, że istnieje coś takiego jak makaron cukiniowy z sosem pomidorowym do przygotowania w 5 minut albo zapiekanka z kaszy jaglanej i buraczków (albo wiele innych potraw, których oczywiście teraz nie pamiętam) jest trudne. Zazwyczaj stoimy w sklepie i .. „- kasza gryczana ? – nieee – to pieczemy pizzę? – no dobra..”.. A nawet najprostszy jadłospis na ścianie w szkole wydaje się taki ekscytujący : – „hmm, w piątek będzie mizera! pycha! nie mogę się doczekać”.
    Dlatego raz na tydzień? Raz na miesiąc może. Raz na rok najchętniej. Usiadłabym ze wszystkimi zainteresowanymi do wspólnego układania jadłospisu w spokoju – na obiad i w szczególności na śniadanie do szkoły(nigdy więcej słodkich bułek kupionych w ostatniej chwili!). I może nawet byłoby to świetną zabawą!
    A jeszcze może znajdzie się miejsce na podział obowiązków po/przed obiadem. Każdy miałby swój kolor. Kropka oznacza nakrywanie do stołu, trójkąt sprzątanie po, mała czapka kucharska gotowanie..

    (teraz przyszło mi do głowy, że kalendarz taki jest świetny także do ogólnego podziału obowiązków, odkurzanie, mycie podłóg, zakupy, oddawanie książek do biblioteki. Można z góry przypisać terminy do prac i osób i zaznaczać je kolorowymi ikonami, a można też spróbować wyćwiczyć/sprawdzić odpowiedzialność za wspólnie używaną przestrzeń i zaznaczać obowiązki wykonywane na bieżąco – sprawdzać, czy jeśli nie było odkurzane od 3 miesięcy to ktoś to zauważy i zrobi z przyjemnością żeby wszystkim było milej)

  10. Super sprawa ten kalendarz. U nas logistyka to podstawa. Przy czwórce dziewczyn w różnym wieku: 15 lat, 7 lat, 3 lata i 3 miesiące czasem bywa nerwowo, choć częściej radośnie. Taki kalendarz pomógłby. Małe obowiązki i duże przyjemności, zajęcia te lubiane i te trochę mniej, miejsce na terminy szczepień, kursy dla mamy. Już się roznarzylam, że wisi i wszystko mam pod ręką w jednym miejscu. Pozdrawiamy

  11. Hehe podoba mnie się już nazwa xxl… ja jedtem xxl mam rodzinę no powiedzmy xl bo znam naprawde większe no i mamy lodówke xxl 🙂 a tak poważnie choć to wszystko prawda co napisałam, dzieci dorastają dwójka w szkole jedno w zerówce i jeszcze dwoje w przedszkolu… no kurcze blade nawet tzw głupie zebranie we wrześniu dla takiej ekipy nie mieści się w standardowym kalendarzu. Nawet jeśli nie jest mi dane wygrać taki kalendarz i tak go kupie pewnie i jeszcze na prezent dla innych naszych dużych zaprzyjaźnionych rodzin bo jest poprostu przepraktyczny i fajnie wygląda ooo pozdrawiam ciepło!

  12. Usiadłam, pomyślałam i pewne rzeczy stały siebie oczywiste :]. Za tydzień przeprowadzka na „prowincję”. Małż zaczyna biznesy ślubny i terminy wybiegają poza 12 miesięcy, nowa szkoła na wsi, ale rehabilitacja w mieście, do tego tęsknota za przyjaciółmi których tu zostawiamy. Opanowanie potrzeb i obowiązków w chaosie który nas czeka, to tylko z takim kalendarzem. Wiem, że kolejny argument może znokautować, w środę mam urodziny i chciałabym taki kalendarz w prezencie :D.

  13. Ja ten kalendarz podarowalabym przyjaciolce mamie dwoch chlopcow,wlascicielce duuuzego psa , aktywnej zawodowo kobiecie, duszy towarzystwa, perfekcyjnej pani domu, szalonej podrozniczce,ktora opanowala umiejetnosc bycia w dwoch miejscach naraz a dzieki tak duzemu kalendarzowi moglaby to wszystko zapisac

  14. Taki kalendarz byłby idealny teraz używamy taki z okienkami ale mało miejsca w nim jak nic, szczególnie kiedy kilka spraw na jeden dzień zapisać trzeba w nim..a często tak zdarza się.. A to lekarz (Ci to górują w zapiskach jak nic), badania czy rehabilitacja czy spotkania, wywiadówki..kiedy śmieci wywożą istotne też jest, co by nie przegapić bo potem nieciekawie mogłoby być ;-)..
    Często w nim bałagan robi się i wczytywać mocno musimy się. W takim xxl na pewno czytelne to wszystko byłoby i zajęcia systematyczne można wpisać by co by np babcia ogarniała je gdy z wnuczkami zostaje nieraz… Wszystko czarno na białym.. Terminy do specjalistów często odlegle są..wiec 18mc na pewno starczyło by aby też te wizyty zapisać od razu w nim a nie karteczki poprzypinane które łatwo gubią się..a potem człowieku przypominaj sobie kto do kogo, gdzie i o której.
    Kalendarz ten xxl przy okazji ładniej prezentował by w domu się.
    Oj tak bardzo bardzo przydałby nam się aby wyglądając ładnie czytelny byłby dla wszystkich co kiedy i gdzie zaplanowane mamy na dany dzień

  15. Świetna sprawa!

    Za dwa miesiące nasza rodzina powiększy się o kolejnego potomka;)
    Zatem terminów do zapamiętania bedzie znacznie więcej: wizyty kontrolne, szczepienia, odwiedziny przyjaciół.
    Do tej pory borykamy się z zapiskami przedszkolaka, wyjazdowa praca taty, mamy realizującej się niektórymi popołudniami oraz kotem i psem 😉
    Nie rzadko pomagamy bliskim i sąsiadom w sprawach codziennych a mama stara się to wszystko mieć w głowie i powtarzać tacie codzień – choć skutek czasem jest rożny 😉
    Do tej pory korzystaliśmy z kalendarzy które się nie sprawdzały z uwagi na mała ilość miejsca wiec pojawiła się masa karteczek na naszej tablicy, które widzi i tak tylko mama 😉
    Zatem mamie przyda się pomoc w przypomnieniach, tacie w uporządkowaniu tygodnia, a przedszkolaków w zabawie w wspólne wyklejanie 😉

  16. Obiecuję, że wykorzystam każdy milimetr kalendarza 🙂 Wszystko planuję i zapisuję, rozrzucajac duże kartki i karteczki po całym domu. Oj, kochałabym taki kalendarz <3

  17. Powiesiłabym w kuchni przy stole, w takim kalendarzu nie zabrakłoby miejsca na zapisanie dat i terminów moich i męża, bo w standardowym z okienkami jeszcze się mieszczę ze sprawami dzieci, ale o naszych sprawach już zapominamy.

  18. Jestem mamą 3 synków Janka, Stasia i Frania, mnóstwo się u nas dzieje.Nie ukrywam, że przy natłoku zajęć i obowiązków moja pamięć już nieco szwankuje;) dlatego ten kalendarz to dla nas wybawienie! zapisywanie ważnych dat, wizyt u lekarza , zakupów, płatności itp. zajęć chłopców ale także ustalanie kto danego dnia ma jakie obowiązki- do tego potrzebujemy kalendarza. A i chłopcy na pewno coś dopiszą bądź narysują od siebie:))

  19. Po pierwsze, kalendarz powiesiłabym w kuchni w centralnym miejscu obok którego wszyscy przechodzimy kilka razy dziennie. Mam czwórkę dzieci, planowanie dni, tygodni to coś, co robimy bardzo często a bez czego nie moglibyśmy prawidłowo funkcjonować. Nie mieścimy się w żaden kalendarz, wszędzie brakuje miejsca. Ten byłby idealny. Zapisywałabym tam wszystko: sprawdziany i kartkówki dzieci, zajęcia dodatkowe, wizyty lekarskie, urodziny każdego z rodziny. Mamy z mężem sporo rodzeństwa, a lubimy wszyscy okazje do spotkań rodzinnych więc kalendarz pozwoliłby na pamiętanie o wszystkich rocznicach, imieninach i urodzinach. Planowalibysmy i zapisywali też jakieś drobne przyjemności, typu wyjście do kina, pójście na lody czy spotkanie ze znajomymi. Mąż prowadzi własny biznes, wreszcie miałby gdzie wpisywać swoje godziny pracy tak, by każdy z członków rodziny wiedział, kiedy mniej więcej wróci tato.
    Każdy osobnik miałby inny kolor. Uniknelibysmy w ten sposób długiego ślęczenia nad kalendarzem w celu wyszukiwania zadań odpowiednich dla danej osoby. Każdy mógłby szybciutko odnaleźć siebie i zadania przypisane na dany dzień/tydzień.
    Wpisywalabym też menu z góry ma cały tydzień, żeby unikać pytań: mamo, co dziś na obiad? To nic, że zazwyczaj menu ustalamy wspólnie w weekendy. Gdy nadchodzi konkretny dzień, nagle nikt nie pamięta o ustaleniach 🙂 jednym słowem: ten kalendarz jest stworzony dla nas!

  20. W naszej rodzinie to ja trzymam kalendarz ale juz dawno nauczylam sie ze musze go reklamowac jak tylko sie da zeby nie bylo niespodzianek. Tata jest zmuszanym by sprawdzac napiety grafik towarzyski rodziny zanim zgodzi sie na gre golfa a i maluchy czuja sie lepiej widzac co ich czeka w tygodniu. Do tej pory korzystamy w ekeltronicznego kalendarza cozi i drukuje go co tydzien na tydzien zeby pokazac aktualne wydarzenia. No ale i ten bylby swietny.

  21. Dobry wieczór Kochani 🙂

    Kalendarz wędruje do katarzynaszal22@ mam nadzieję, że pomoże zaplanować życie rodziny i prace w gospodarstwie 🙂 Adres proszę na priv w ciągu tygodnia 🙂

    Pozdrawiam
    Ania Oka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website