MEMO I LABIRYNTY – ROZWIJAJĄCE GRY HERVE TULLET’A

Nie dość, że dwie gry w jednym pudełku, to jeszcze gry stworzone przez pana Tullet’a. Tylko wiecie co? Ja dopatrzyłam się tam… TRZECH zabaw. No policzmy razem: kolorowe memo, układanie kolorowych labiryntów, układanie czarno-białych labiryntów. Tak, naprawdę – da się ułożyć też labirynty kolorowe. I są ładniejsze. Te ciemne za to wyglądają jak ulice. Gra ma identyczną kolorystykę i poziom abstrakcji co kultowa już książka „Naciśnij mnie” – wiedzieliście, że sprzedała się w ponad 2 mln. egzemplarzy? Dla porównania polski średni nakład nowego tytuły to 2-3 tysiące.

WIEK: 3+
CENA: 44,90 zł (cena producenta), w przeglądarce cen pod wpisem od 28,99 zł
DLA KOGO: przedszkolaki
OCENA: polecam, bardzo, zwłaszcza wielbicielom pana Tullet’a

Bardzo dobra jakość i opakowania i kart. Sztywne, lakierowane pudełko ma wielkość 15 x 11 x 4,5 cm, a karty 10 x 14 cm. Czyli już widać, że jeśli mamy 44 karty, to do zabawy będzie potrzebny kawał podłogi – stół, i to duży – można wykorzystać najwyżej do gry w memo.

Przykład kart do memo możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej. Wydaje się wam, że jesteście mistrzami tej gry? A próbowaliście z abstrakcyjnymi wzorami? O ile moja córka przestawiła się w dwie rozgrywki, moje połączenia mózgowe kulały za każdym razem. Tak, cały czas przegrywałam.

Czarne labirynty nadają się do ułożenia dróg w pokoju – może między nogami stołu, albo prowadzących pod szafę? Ale wiecie co? Można też próbować układać szalone labirynty z kolorowych fragmentów. Jakkolwiek zdecydujecie się bawić, każda z tych aktywności wpływa na poprawę umiejętności koncentracji, kojarzenia, myślenia logicznego i abstrakcyjnego jednocześnie – coś wam to przypomina? Właśnie – logika i myślenie abstrakcyjne bardzo przydają się w… matematyce.

A jeśli dziecko nie chce przestać bawić się zestawem, a wyczerpaliście wszystkie możliwości, możecie wymyślić własne zabawy. Podrzucę dwa przykłady:

1. Odwracacie karty ciemną stroną do góry. Uczestnicy losują po jednej karcie. Układają ją na większej kartce bałego brystolu – A4 lub A5. W dowolnym miejscu, ale tak by można było dorysować dalszy ciąg obrazka. I wymyślają większą całość, której częścią jest wylosowana karta. Można użyć farb plakatowych, albo pasteli żelowych w oprawkach by uzyskać podobny efekt plastyczny.

2. Układacie z kilku kart (2-5) dowolne kształty i próbujecie wymyślić co to jest: kosmiczna mysz, talerz pełen placków, itd.

Naprawdę warto wykorzystać abstrakcyjne wzory na kartach – doskonale uruchamiają wyobraźnię i myślenie kreatywne. Pamiętacie też, że zawsze można poprosić dziecko o wymyślenie gry na jego zasadach. To nic, że będą one zmienne i skomplikowane, a już w połowie rozgrywki dziecko zapomni jak brzmiały i wymyśli nowe. Ważne jest działanie „od białej kartki”. A raczej od kartki w kropki i kreski Tullet’a.

 

Komentarz do “MEMO I LABIRYNTY – ROZWIJAJĄCE GRY HERVE TULLET’A

  1. Doskonała zabawa, aby dziecko rozwijało w sobie kreatywność, cierpliwość, czy koncentrację. Właśnie takich zabawek szukam dla dziecka, aby rozwijało swoje umiejętności podświadomie 🙂 Efekty są zaskakujące, więc polecam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website