GRYZAKI NA ZĄBKOWANIE, DO ZABAWY, SENSORYCZNE – LANCO Z HISZPANII

A co kiedy dziecko nie chce smoczka? Wtedy można spróbować zamienić je z malucha smoczkowego w gryzakowego. Nie jest to do końca to samo, ale może pomóc. W tym artykule pokazuję gryzaki dla początkujących, ale również pierwsze zabawki jak klasyczny miś, czy sensoryczna piłka, które co do jednej spełniają wymagające standardy zabawek do gryzienia. Znajdziecie tu też odpowiedź na pytanie czy rzeczywiście powinniśmy bać się zabawek z dziurkami i co traci maluch, kiedy z nich zrezygnujemy?

WIEK: 0+
CENA: 29 – 56 zł
DLA KOGO: niemowlaki
OCENA: zdecydowanie polecam i ze względu na wzory i na materiał

„Moje dziecko nie chce smoka, hura!” – zakrzyknęłam przy synu. „Moje dziecko nie chce smoka, o nie, nie, nie!” – rozpaczałam przy córce, bo już byłam starsza, mądrzejsza i wiedziałam co mnie czeka.

Niby cudnie gdy dziecko nie ssie smoka, ale czy próbowaliście bez smoczka uspokoić niemowlaka przed snem/ na spacerze/ na poczcie/ na spotkaniu rodzinnym/ w urzędzie/ podczas długiej podróży itd.? Tak? No to wiecie o czym piszę. Moja bezsmoczkowa dwójka przetrenowała mnie dokładnie w tym temacie.

Jednym sposobem łagodzącym trudności okazały się GRYZAKI. Zwłaszcza na samym początku, gdy dzieci były jeszcze za małe na utrzymanie w rączkach pierwszych zabawek, gryzaki spełniały zadanie mini-zabaweczek do ssania i oglądania. Oraz wyrzucania, wiadomo. Stąd moje gorące uczucia do tych małych pomagaczy, które sprawdzają się nie tylko podczas ząbkowania. I dlatego dziś zajmiemy się tematem – jak wybrać gryzak.

NATURALNY KAUCZUK PLEŚNIOODPORNY – HISZPAŃSKA FIRMA LANCO

Większość dzieci w pierwszym roku życia, a zwłaszcza podczas ząbkowania wkłada do buzi to, co dostanie w rączki, niezależnie od tego czy ma do czynienia z gryzakiem czy zabawką. Dlatego najlepiej aby WSZYSTKIE pierwsze zabawki miały zalety GRYZAKÓW.

Wybór gryzaków jest ogromny począwszy od drewnianych, materiałowych po plastikowe, ale chcę wam pokazać z naturalnego kauczuku, ponieważ są DLA ALERGIKÓW i przede wszystkim PLEŚNIOODPORNE. Drugą ważną zaletą jest to, że te hiszpańskie gryzaki nie są produkowane w Chinach, tyko w firmie z wieloletnią tradycją.

Gryzaki są ręcznie malowane barwnikami spożywczymi, dlatego nie należy zostawić ich na słońcu, żeby nie wyblakły, a do mycia można używać jedynie wody z mydłem. Każda z zabawek ma wszystkie atesty, ale też listę szkodliwych substancji od których jest wolna. To ważne, ponieważ część z tych substancji jest dopuszczalna w niektórych krajach, o czym niedawno opowiadałam.

Wszystkie gryzaki są pięknie pakowane w pudełka z okienkami i dlatego jeśli zdecydujecie się kupić je na prezent, namawiam do rezygnacji z dodatkowego opakowania. Wiem, że mamy tradycję pakowania wszystkiego w torby prezentowe, ale pamiętajmy, że za każdym razem gdy z tego rezygnujemy oszczędzamy i papier i pieniądze. A pudełka gryzaków Lanco są naprawdę ładne i całkowicie wystarczające. UWAGA! Opakowania i GRYZAKI są całkowicie biodegradowalne.

KUPOWAĆ ZABAWKI Z DZIURKĄ CZY BEZ?

W ostatnich miesiącach przez blogosferę rodzicielską przetoczyła się „afera dziurkowa”, której ofiarami padły setki gumowych kaczek, zabito też kilka żyrafek Sophie. Temat był tak gorący, że nawet w tabloidach o tym pisali i pokazywali makabryczne zdjęcia porozcinanych… zabawek. Część rodziców odkryła, że kaczuchy kąpielowe z dziurką pleśnieją w środku. Pojawiła się też opozycja – rodzice rozcinający zabawki i pokazujących ich czyste wnętrza. Kto kłamał, kto mówił prawdę? Wszyscy.

Sprawa jest prosta. Są zabawki nieodporne na pleśń i są z materiałów pleśniodpornych.

Jeśli bardzo się boimy pleśni (tak jak ja, mama astmatycznki) do wanny możemy kupować zabawki bez dziurek. Na końcu tego przeglądu zobaczycie na przykład świetną piłkę sensoryczną.

Jednak nie polecam aby wszystkie zabawki dziecka były pozbawione są dziurek, bo niestety tracą one wtedy bardzo ważne dla malucha właściwości.

1. Zabawka bez dziurki jest twarda lub półtwarda, ponieważ brak dziurki uniemożliwia cyrkulację powietrza. Zabawka z dziurką jest podatna na pracę rączek. Czyli zmienia kształt ściśnięta a potem wraca do właściwego. Niby nic, prawda? A jednak ma to kluczowe znaczenie dla rozwoju sprawności małych dłoni. Podczas live Zabawkatora pokazywałam jak wygląda działanie takiej zabawki. Zupełnie jak w przypadku „gniotków antystresowych” dla dorosłych, albo przyrządów do ćwiczenia dłoni dla muzyków.

2. Wiele zabawek z dziurką to jednoczesne piszczki (jak jeż, miś, konik morski z dzisiejszego tekstu). Dziecko naciska gryzak i słyszy gwizd. Nie dość, że jest to dodatkowy bodziec rozwojowy (dźwięk) to jeszcze maluch uczy się związku przyczynowo-skutkowego.

PIERWSZY GRYZAK DZIECKA

Jaki powinien być pierwszy gryzak dziecka i kiedy go kupić? Kupić można wcześnie, nie wtedy, kiedy zacznie ząbkować, ale już w trzecim miesiącu życia. Maluch, który dostanie gryzaczek, nawet jeśli jeszcze nie przebijają mu się ząbki, może podjąć pierwsze próby chwytania, a potem przekładania zabawki między rączkami.

Ważne jednak, by pierwszy gryzak był MAŁY I MIĘKKI, oraz miał odpowiedni kształt. Czyli kiedy dotrzemy do dwóch milionów gryzaków na półkach sklepowych, nie wpadamy w panikę tylko wybieramy:

1. NAJMNIEJSZE ROZMIARY – na zdjęciach widzicie truskawkę o wymiarach ok. 9 x 6,5 x 1,5 cm i słonika ok. 9,5 x 6 x 1,5 cm. Zwróćcie uwagę na grubość gryzaczka, bo czasem niewielkie nawet zabawki mają grubość 2,5 cm – trochę za dużą jak na pierwsze podgryzanie dla najmniejszych zainteresowanych.

2. MIĘKKI MATERIAŁ – gdy urodził się mój syn dostaliśmy dla niego gryzak drewniany. Byłam zachwycona. Niestety syn mniej, bo przy swoich jeszcze nieskoordynowanych ruchach od razu uderzył się w buzię. Gryzak został schowany i zwrócony właścicielowi dopiero gdy ten siedział i bardziej panował nad rączkami. Dlatego nie polecam na pierwsze spotkanie z gryzakiem zabawek drewnianych, z twardego plastiku, czy twardej gumy.

3. KSZTAŁT DO CHWYTANIA – czyli albo gryzaczek z dziurką tak jak truskawka, albo z różnymi wypustkami (nie płaski) do chwytania jak słoń (nóżki, trąba, ogon, odstające na boki uszka).

Słonika z niebieskim uszkiem znajdziecie tutaj: GRYZAK SŁONIK a truskawkę z dziurką tu: GRYZAK TRUSKAWKA.

ZABAWKI DO PODGRYZANIA

Tak jak pisałam na początku – niezależnie od tego co maluch dostanie w łapki w fazie ząbkowania, będzie próbował to zjeść. Dlatego WSZYSTKIE pierwsze zabawki powinny spełniać wyśrubowane standardy: muszą być z wolnych od szkodliwych związków materiałów, produkowane przy użyciu bezpiecznych barwników, ale też mieć odpowiedni kształt, wielkość, fakturę, być łatwe do utrzymania w czystości.

Kiedy przechodzimy z pierwszego mini-gryzaka do zabawki spełniającej zadanie gryzaka pamiętajmy: aby dziecko z niej rzeczywiście skorzystało nadal musimy wybierać produkty o małych rozmiarach. Tylko wtedy niemowlak będzie mógł się taką zabawką bawić, podnosić ją, chwytać, oglądać utrzymując przed sobą. I tak na przykład konik morski ze zdjęć ma wielkość 9 x 11,5 x 4 cm, a miś (moim zdaniem hit wśród zabawek dla niemowlaków, można kupić też w wersji biały-polarny) ma 7 x 7 x 8 cm.

Obie przykładowe propozycje są piszczkami, czyli zabawkami z dziurką, o których pisałam wcześniej: naciskane gwiżdżą, ale dzięki cyrkulacji powietrza świetnie poddają się też naciskom (zmieniają kształt i wracają od niego gdy maluch przestanie ściskać). Dodatkowo konik ma liczne wypustki do prób gryzienia i chwytania, a miś wyraźną fakturę więc działa jak zabawka sensoryczna. Obie zabawki bardzo mi się podobają. Zdradzę wam, że miś jest od tej pory moim typem na prezenty podczas pierwszych wizyt po narodzinach dzieci. Tylko jeszcze nie wiem czy biały polarny czy brązowy niedźwiadek.

Konika morskiego znajdziecie tutaj KONIK MORSKI, a misia tu: MIŚ.

A MOŻE GRYZAKI SENSORYCZNE?

A co jeśli połączymy właściwości gryzaka, pierwszej zabawki i jeszcze dodamy właściwości sensoryczne? Uzyskamy na przykład taką jak na zdjęciach pierwszą piłkę (zabawka bez dziurki) albo jeżyka (typ piszczek).

To nadal pierwsze zabawki spełniające rolę gryzaków, czyli idealne dla maluchów nieco starszych, zaczynających siedzenie – wtedy większy rozmiar i bardziej skomplikowany kształt (tak, dla niemowlaka piłka to skomplikowany kształt do chwytania) będą zaletami. Oczywiście od samego początku możemy wykorzystywać zabawki sensoryczne do pokazywania dziecku, czy też zapoznawania go z strukturalnymi powierzchniami poprzez delikatnie dotykanie dłoni lub stóp. Pamiętajmy, że masaż stóp różnymi fakturami wpływa wspaniale zarówno na zdrowie, jak i zrelaksowanie dziecka.

Podczas zabawkatorowej transmisji na żywo, gdzie pokazywałam gryzaki, najbardziej podobał wam się zielony jeż. Jest rzeczywiście fantastyczny, ma magnetyzujący kolor, jest duży – 11,5 x 11,5 x 10 cm, ugniatany piszczy i doskonale podaje się naciskom małych rąk. No i te kolce aż się proszą o gryzienie.

Piłka to zabawka bez dziurki, lekko poddaje się uciskaniu, ma piękne kolory – są dostępne też inne wersje, ale ta pastelowa z zieloną dominantą, spodobała mi się najbardziej. Każda z jej czterech powierzchni ma nie tylko inny kolor, ale też fakturę. Nawet kiedy gładzi się ją w dorosłych, mniej wrażliwych dłoniach, te faktury są wyraźne i przyjemnie się ich dotyka. Idealny pomysł na pierwszą piłkę. Średnica 9 cm.

Sensorycznego, zielonego jeża znajdziecie tutaj: GRYZAK JEŻ, a piłkę tu: GRYZAK PIŁKA.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website