JURA PARK BAŁTÓW część 1

GDZIE NE WEEKEND Z DZIECKIEM? Na ile dni jechać? Gdzie nocować? Czy brać ze sobą jedzenie? Dla jakiego wieku park będzie rozrywką? W którym miesiącu najlepiej się wybrać? I co tak konkretnie można tam robić? Czyli wyjazd do Jura Parku w Bałtowie KROK PO KROKU.

Tę wycieczkę odkładałam ok. dwóch lat. Poważnie. Znajomi bardzo nas namawiali, ale ja naprawdę boję się takich miejsc. Nie przepadam za placami zabaw – choć oczywiście chodzę regularnie i spędzam na nich naprawdę dużo czasu, policzyłam, że minimum 10 godzin w tygodniu. W każdym razie każdy park rozrywki śni mi się nocami pod postacią wielkiego, hałaśliwego, przesłonecznionego placu zabaw.

Dlatego jak przyjechaliśmy pierwsze dwie rzeczy, które mnie zachwyciły to woda i otoczenie. Na terenie parku jest naprawdę sporo wody, co daje ładne widoki, sprawia, że nawet w upał powietrze nie wydaje się suche i stwarza możliwość dodatkowych atrakcji. Z kolei otoczenie tworzy piękne tło – wzniesienia i zielone drzewa, dzięki czemu czuje się obecność przyrody.

W ogóle cały wyjazd mogę podsumować: nie ma skuchy. Na terenie parku jedliśmy, spaliśmy i bawiliśmy się. Więc sprawdziliśmy go bardzo dokładnie. Każdy z nas znalazł swoje ulubione miejsca. Mnie najbardziej cieszyło to, że nocowaliśmy na terenie, dzięki czemu jak potrzebna była chwila odpoczynku zwyczajnie szliśmy do pokoju. No dobrze, ja szłam, reszta ekipy jest nie do zdarcia.

zabawkator_jura_park_bałtów_25

zabawkator_jura_park_bałtów_8

NA ILE DNI JECHAĆ?

Znajomi namawiali nas na trzy, ale na forach czytałam głównie wpisy ludzi, którzy byli od rana do nocy. Zdecydowaliśmy się na złoty środek – dwa dni. Dobrze? Źle. W naszym wypadku nie wystarczyło. Konkretnie nie skorzystaliśmy ze: spływu tratwami, spływu kajakami, tyrolki (poszliśmy, ale była akurat nieczynna), jazdy konnej i kilku drobniejszych atrakcji. Nie zawitaliśmy też do wesołego miasteczka. No i nie udało nam się powtórzyć atrakcji, które szczególnie nam się podobały (a jest taka możliwość).

Jeden dzień jest dobry dla tych, którzy po pierwsze mieszkają dość blisko, a po drugie wybierają część atrakcji, np. chcą odwiedzić tylko te główne.

Dwa dni są dla tych, którzy mieszkają nawet trochę dalej i są dość sprawni w zwiedzaniu. To znaczy dwa dni wystarczą na wszystko, jeśli rzeczywiście do rana do wieczora będziecie kolejno wszystko zaliczać bez zatrzymywania się dłuższego przy atrakcjach, czy powtarzania ich.

Trzy dni są idealne dla leniwców. Czyli dla nas. Zaliczacie wszystkie atrakcje, w międzyczasie odpoczywacie, spacerujecie, jecie długie posiłki. Zatrzymujecie się w najfajniejszych miejscach, powtarzacie rozrywki tyle razy, ile macie ochotę. Ogólnie traktujecie wyjazd nie tylko jak wycieczkę ze zwiedzaniem, ale trochę rodzinny wyjazd rekreacyjny. Ten wariant zdecydowanie bardziej by nam pasował, ale odkryliśmy to po czasie.

Przede wszystkim chodzi o to, że całodniowa zabawa w Juraparku jest zwyczajnie męcząca. Kiedy czas goni trzeba wszystko robić „na gwizdek”. Przyznam, że pierwszego dnia wymiękłam o godzinie 18.00 i doczołgałam się do pokoju, podczas kiedy reszta do 20.00 szalała po terenie.

zabawkator_jura_park_bałtów_10

zabawkator_jura_park_bałtów_14

KIEDY JECHAĆ?

Najlepiej kiedy jest ciepło. Powiedziałabym tak: od lekkiego chłodu po upały (my byliśmy w upały właśnie) jest w porządku. Czyli maj-wrzesień jest optymalnie. Moim zdaniem chłodne dni mają wiele plusów – podczas gorących dni łatwiej się zmęczyć. Problemem może być deszcz, bo prawie wszystkie atrakcje są na zewnątrz.

Na pewno lepiej jest przyjechać w tygodniu, niż w weekend, bo jest mniej zwiedzających, czyli wygodniej. My często stosujemy rozwiązanie połowiczne – piątek/sobota.

I teraz UWAGA: najlepiej jechać na samo otwarcie parku. Zauważyłam, że przez pierwsze dwie, trzy godziny w parku jest znacznie mniej zwiedzających.

zabawkator_jura_park_bałtów_24

zabawkator_jura_park_bałtów_4

zabawkator_jura_park_bałtów_1

CO ZROBIĆ PO PRZYJEŹDZIE?

Jeśli przyjechaliście na otwarcie, to oczywiście wybieracie i kupujecie bilety. Ale potem zamiast oglądać od razu dinozaury, lepiej iść do CINEMA 5D KINO EMOCJI i zarezerwować sobie seanse. W kasie zapiszecie się też na wycieczkę autobusową po ZWIERZYŃCU BAŁTOWSKIM. Warto to zrobić od razu, bo można wybrać sobie godzinę. My za późno wybraliśmy się do kina i okazało się, że wolny seans jest dopiero za 4 godziny.

Dobrze jest w ogóle zacząć od zwierzyńców DOLNEGO I BAŁTOWSKIEGO czy ROLLERCOASTERA, bo większość gości po kupieniu biletu idzie od razu na szlak dinozaurów, więc na innych atrakcjach nie ma kolejek. Przynajmniej tak było w bardzo oblegany długi weekend, kiedy my byliśmy.

zabawkator_jura_park_bałtów_5

zabawkator_jura_park_bałtów_21

zabawkator_jura_park_bałtów_22

CZY NASTOLATEK PODOŁA? I OD ILU LAT MALUCH SKORZYSTA Z ATRAKCJI?

To zacznijmy od najmłodszych. Myślę, że najlepszy wiek do tego, żeby skorzystać z parku w całości to 5+. Ale dobrze bawił będzie się tu również 3-latek, tyle że dla niego wystarczy wyjazd 1-dniowy. Pięcioletnie dziecko będzie już mogło i chciało skorzystać ze wszystkich atrakcji.

Co do górnej granicy wieku, to dla nas była ona szczególnie istotna, bo jechał z nami prawie 15-latek. Chciał jechać – on do WSZYSTKICH wyjazdów ustawia się pierwszy, ale martwiłam się, że będzie się nudził. Niepotrzebnie. Bawił się świetnie całe dwa dni, oczywiście nie hasał po placu zabaw, ale bardzo podobały mu się zwierzyńce, spacer wśród dinozaurów, prehistoryczne oceanarium i Rollercoaster.

zabawkator_jura_park_bałtów_7

JAKIE SĄ ATRAKCJE?

Przede wszystkim JURAPARK, czyli duży teren, z wodą, gdzie możemy spacerować i oglądać dinozaury, ale też podejrzeć życie naszych przodków. Obok jest plac zabaw i Prehistoryczne Oceanarium (chcę mieć takie w domu, och!). Kolejne duże atrakcje to Zwierzyniec Dolny i Zwierzyniec Bałtowski. Po tym drugim jeździ się amerykańskim, szkolnym autobusem – dokładnie takim jak widzimy nieraz w filmach. Teraz jest chyba najlepszy moment na Zwierzyniec Bałtowski, bo właśnie urodziły się mnóstwo młodych!

Na terenie parku mamy też Krainę Koni z piękną stajnią pełną tych niezwykłych zwierząt, oraz Ośrodek Jazdy Konnej przystosowany zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych jeźdźców.

Jest Sabatówka – rodzaj rozbudowanego, tematycznego placu zabaw z dyżurnymi czarownicami. Można przejść się Żydowskim Jarem, albo przepłynąć tratwami i kajakami. Jest ogromna tyrolka, Skansen Pszczeli, Kino 5D (moje ulubione jak się okazało). Jest Rollercoaster i Park Rozrywki, czyli spore wesołe miasteczko. Można popływać zabawkami wodnymi i pojeździć samochodzikami, ale właśnie sobie przypomniała, że my nie zdążyliśmy.

TO TYLE. W kolejnej części możecie przeczytać dokładnie jakie są atrakcje i ile czasu na nie potrzeba, żebyście mogli się dokładnie rozplanować. Podam ceny, możliwości noclegowe i jedzeniowe, oraz zdradzę czy i dlaczego wybierzemy się jeszcze do bałtowskiego Juraparku.

DZIŚ JESZCZE TYLKO JEDNA UWAGA Zapakujcie nakrycia głowy i kremy z filtrami, oraz coś przeciwdeszczowego. Prawie wszystkie atrakcje są na świeżym powietrzu, a to oznacza nawet 10 godzin w ciągu dnia spędzonych na dworze (LOVE). Piszę to, bo podczas naszego pobytu wiedzieliśmy sporo dorosłych osób spieczonych na czerwono od słońca.

*GDZIE NA WEEKEND Z DZIECKIEM to akcja ZABAWKATORA– reportażowa – pokazująca miejsca, do których można wyjechać z dziećmi na 2-3 dni. Ideą jest rodzinny, ciekawy wyjazd, który pomoże się rozerwać, zacieśniać więzi i budować zaplecze wspólnych, dobrych wspomnień rodzinnych, nie tylko w układzie rodzice-dzieci, ale też między rodzeństwem. Chcę pokazać wyjazdy KROK PO KROKU. Żeby ci rodzice, którym podoba się pomysł, a nie mają czasu na planowanie, mieli gotowca do ściągnięcia.

zabawkator_jura_park_bałtów_17

zabawkator_jura_park_bałtów_6

zabawkator_jura_park_bałtów_19

zabawkator_jura_park_bałtów_20

zabawkator_jura_park_bałtów_23

zabawkator_jura_park_bałtów_3

zabawkator_jura_park_bałtów_2

zabawkator_jura_park_bałtów_12

zabawkator_jura_park_bałtów_11

zabawkator_jura_park_bałtów_13

5 komentarze do “JURA PARK BAŁTÓW część 1

  1. Serio, talent do fotografowania widać, z takim aparatem i umiejętnościami to tylko jeździć na wycieczki;)) w Juraparku też byłam ale w Krasiejowie, bardzo podobny, super się bawiliśmy:)

  2. My byliśmy tylko w Krasiejowie. 1 dzień z maluchami. Ale do tego parku planuję wyjazd od roku, choć na razie się nie udało. Czytając recenzję muszę jednak doprecyzować plany i jakoś je zmieścić 😉
    Fantastyczne zdjęcia!

  3. Jestem przekonana, że nawet mój 2-latek byłby zachwycony 🙂 Dzieciaki przyzwyczajone do wycieczek i chłoną wszystko jak gąbki 🙂
    Zwiedzaliśmy póki co parki dinozaurów w okolicy Krakowa. Żałuję, że do tego w Bałtowie mamy aż 3 godziny drogi 🙁 Może kiedyś uda się zorganizować wycieczkę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website