TORNISTER Z ROSSMANNA RECENZJA + TORNISTRY LEGO I HAMA

O tym jakie kryteria warto wziąć pod uwagę przy wyborze tornistra pisałam bardzo szczegółowo TUTAJ. Dziś krótko o tym co wybrałam, a raczej co wybrała Klara – czyli pokażę tornister z Rossmanna. Pokazałam też najlepszy do szkoły KUBEK >> KLIK i PIÓRNIK >>KLIK. Przy czym kubek i piórnik wybrałam sama bazując na 9 latach doświadczeń z wyprawką szkolną Aleksego.

TORNISTRY – KOŃCOWE TYPY

Jak pisałam w poprzednim tekście chciałam kupić Klarze tornister Lego, taki jak miał Aleksy, bo było to czołg nie do zdarcia, w dodatku idealnie dopasowany do potrzeb ucznia. Niestety tego modelu już nie produkują, ale znalazłam jeden spełniający podobne kryteria Lego Explorer, który na allegro można kupić za 219 zł z piórnikiem z wyposażeniem i workiem na buty (w sklepie kosztuje ok. 400 zł). Minusem dla mnie jest piórnik z wyposażeniem i waga – 1,200 kg przy pojemności 18 litrów.
Na zdjęciach pokazuję wzory dla dziewczynek.

Zabawkator_tornister_rossmann_recenzja_2

Zabawkator_tornister_rossmann_recenzja_3

Drugi typ to tornister z wyposażeniem Hama Step by Step Light. Bez zestawu za 319 zł (w zestawie z workiem, piórnikiem i przybornikiem kosztuje 519 zł). To był mój typ od początku z powodu jakości i wagi własnej tornistra – 0,9 kg przy pojemności 18 litrów. Minusem była oczywiście wysoka cena, ale założyłam tornister na 3 lata, więc i nakłady przewidziałam wyższe. Jednak tym co mnie zniechęciło były: niewygodne kieszenie boczne – zbyt ciasne + brak małej kieszonki na suwak w komorze głównej. To oznaczało, że kluczyk, pieniądze, legitymacja będzie trzeba nosić „luzem” lub w dodatkowym opakowaniu (np. portfelu).

Zabawkator_tornister_rossmann_recenzja_1

Trzeci typ poleciliście mi na FB, gdzie bardzo pozytywne recenzowaliście ubiegłoroczne modele tornistrów St. Majewski wzór Endo z sieci Rossmann. Tyle było tych dobrych opinii, że pojechałyśmy z Klarą obejrzeć polecane torby. Klara zakochała się w modelu z sówką i już żadnego innego zestawu nie chciała. Zastanowiłam się jeszcze przez pół dnia i w końcu go kupiłam. Jestem wprawdzie „umiarkowanie entuzjastyczna”, ale Klara szaleje ze szczęścia „trenując” noszenie tornistra po ogrodzie, więc też mi się udziela to uwielbienie.

Zabawkator_tornister_rossmann_recenzja_4

TORNISTER Z ROSSMANNA Z WYPOSAŻENIEM

Głównym plusem zestawu „Tornister z Rossmanna” jest jego cena. W chwili, kiedy my go kupowaliśmy kosztował 159 zł (!). Dzięki temu od razu kupiłam kubek termiczny, który planowałam na jesień.

Drugim plusem jest design. Zarówno zestawy dziewczęce jak i dla chłopców wyglądaj naprawdę dobrze. Sówka Klary jest niemożliwie różowa, ale przełamana żółtymi dodatkami i fajnymi hasłami, np. „Można mieć mądrość i urodę. Ja jestem tego dowodem”. Trzeci plus to waga. Kilogram – całkiem nieźle, muszę to przyznać.

Tornister z Rossmanna - recenzja po roku używania

Co jeszcze jest fajne? Usztywniana rączka górna, oddzielna kieszeń na kanapki, różne kieszenie boczne: płaska zapinana na suwak i otwarta z siatką w której zmieści się każdy rodzaj picia, podział komory głównej z miejscem na cięższe rzeczy, odblaski, sztywne, miękkie plecy, dobre szelki, gumowany dół. No i sztywna konstrukcja tornistra umożliwiająca swobodne zaglądanie do środka – rozwiązanie na szóstkę, poważnie.

Tornister z Rossmanna recenzja, Ania Oka, Zabawkator.pl

Co mnie niepokoi? Dół nie ma nóżek, czyli cały spód będzie dotykał do podłoża. Klapa zamykana jest na suwaki. I coś co mnie bardzo rozczarowało: w środku znajduje się suwak, więc założyłam, że jest to wewnętrzna kieszonka na drobiazgi, na której mi tak zależało. Niestety nie. Jest to miejsce gdzie znajduje się usztywnienie plecaka, czyli jakby wejście do wnętrza konstrukcji tornistra. No już trudno. Ale jestem niezadowolona.

Zabawkator_tornister_rossmann_recenzja_8

TORNISTER Z ROSSMANNA – WYPOSAŻENIE

Co mamy w wyposażeniu? Bidon, ładny, działa fajnie, ale ciężki i jeszcze ma taśmy na szyję. Pudełko na kanapki. Ładne. Na razie obie rzeczy czuć plastikiem, myślę jednak, że po umyciu i przewietrzeniu będzie dobrze. Zobaczymy. Teczka A4. Mały papier kolorowy (wielkość zeszytu do nut). Blok rysunkowy. Po pięć zeszytów w kratkę i trzy linię kolorową. Plastelina 12 kolorów, kredki ołówkowe 12 kolorów, kredki świecowe 12 kolorów, cztery ołówki z gumkami, farby plakatowe 6 kolorów duże słoiczki, nożyczki, klej. Worek na buty. Mały worek nie wiem na co. Przybornik tuba. Papier toaletowy nawilżany. Pasta, szczoteczka. Żel antybakteryjny. Chusteczki higieniczne.

Zabawkator_tornister_rossmann_recenzja_10

Zabawkator_tornister_rossmann_recenzja_11

Zabawkator_tornister_rossmann_recenzja_12

Zabawkator_tornister_rossmann_recenzja_14

Zabawkator_tornister_rossmann_recenzja_15

Zabawkator_tornister_rossmann_recenzja_18

Zabawkator_tornister_rossmann_recenzja_19

Zabawkator_tornister_rossmann_recenzja_22

Zabawkator_tornister_rossmann_recenzja_23

Jak się wyposażenie sprawdzi – wyjdzie w praniu. Znaczy w szkole. Klara jest zachwycona. Ja coraz bardziej też. Trudno się oprzeć tym drobiazgom, zwłaszcza, że są w tym samym wzornictwie co plecak. Myślę o tym, że jakbym dostała taki plecak do pierwszej klasy, to bym szalała ze szczęścia. Bardzo podoba mi się pomysł z zeszytami i teczką A4. Żel antybakteryjny i papier nawilżany to też coś, co bym zapakowała sama.

Uwaga! Nie ma piórnika z wyposażeniem. Dla mnie to plus, ale może ktoś chciałby, więc proszę zwrócić uwagę, że w tym zestawie go nie ma.

Końcowa ocena przed użytkowaniem: polecam tornister z Rossmanna  polecam. Punktując dałabym 8/10. Dziś. Za pół roku wrócę tu i wypowiem się na temat jakości – będzie informacja dla rodziców dzisiejszych pięciolatków.

TORNISTER Z ROSSMANNA – PODSUMOWANIE PO ROKU UŻYWANIA

W wakacje po zakończeniu pierwszej klasy, nadal podtrzymuję wszystkie plusy, jakie znalazłam w tornistrze. Niestety nasz egzemplarz nie nadaje się na kolejny rok, ponieważ popsuł się w nim suwak („puścił”), co wyklucza używanie, ponieważ nie da się go zapiąć.

Minusem okazała się też mała wytrzymałość na przemakanie. Klara chodzi do szkoły i ze szkoły na piechotę niezależnie od pogody (mamy nieco ponad 1,3 km w jedną stronę). Tornister nie raz zmókł, nasiąkł, przez co stracił sztywność i trochę się odkształcił. Nie bardzo – nie przeszkadza to w jego używaniu. Jasny materiał przyjmuje wszystkie plamy i nie ma mowy o zmyciu ich dzięki przetarciu wilgotną szmatką. Tornister bardzo mocno przyjmuje brud.

Jednak na Facebooku i w komentarzach pod tekstem znajdziecie wiele entuzjastycznych opinii o tych tornistrach. Wielu czytelnikom ten plecak sprawdzał się i dwa, i trzy lata.

Ja, gdybym miała wybierać jeszcze raz, przed pierwszą klasą, sięgnęłabym po tornister z wyższej półki. Nie musiałabym wyrzucać tego (zaśmiecanie środowiska przez większą ilość odpadów) i znowu szukać tornistra dla Klary, bo wytrzymałby u nas trzy lata. Ale też nie skreślam go całkowicie, ponieważ ma dość dobrą cenę.

Zabawkator_tornister_rossmann_recenzja_7

Tornister z Rossmanna czy kupić?

19 komentarze do “TORNISTER Z ROSSMANNA RECENZJA + TORNISTRY LEGO I HAMA

  1. Kupiłam ten plecak w Rossmannie rok temu dla córki. Szczerze polecam. Jest lekki, plecy ma usztywnione, ale miękkie. Szerokie, regulowane szelki. Kieszenie boczne duze – mieści się pudełko śniadaniowe z zestawu + jogurt. Przegródki są dobrze przemyślane – uczą dziecko porządku.Jest łatwy w praniu – prany był 2 razy w ciągu tego roku, szybko schnie. Gdyby nie fakt, że wzór z żyrafami się już znudził, to najchętniej zostałby z nami kolejny rok.

  2. Ten mały woreczek jest na przybory kosmetyczne, które były w tornistrze 🙂 Szkoda, że moja córka jest już w drugiej klasie bo chętnie kupiłybyśmy ten plecak ….

  3. a mnie te plecaki z rossmana zupełnie się nie widziały. oczywiście to zależy od kryterium każdego z nas. Akurat u syna, który jest dość wysoki sprawdził się idealnie tornister Lego City Police. nie dość, że jest idealnie dopasowany do jego sylwetki to jest mimo wszystko lekki (w porównianiu np z tymi z matrasa lub innymi na prawdę ten waży chyba niecałe 600g) 🙂 w zestawie był worek/mini plecaczek na strój, który można dołączyć do plecaka. I piórnik, który w cale nie jest ciężki, a ma podstawowe przybory – kupiliśmy tylko ołówek. Nam ten tornister sprawdza się w 100%, odblaski, waga, jakość, solidne wykonanie, kieszonka termo. Dodatkową zaletą jest pas zapinany na piersi, który dodatkowo wspomaga noszenie tornistra. Wyposażenie typu zeszyty, papier itp. w szkole było odpowiednio kupowane, więc w plecaku było by zbędne. z Lego od Hama syn jest niezmiernie zadowolony, jest wąski i odpowiednio kończy się na odcinku lędźwiowym. jedynie jego głębokość może zmylić, że względu na dodatkową kieszonkę na piórnik i „pokrywkę”, która nachodzi na nią, co może powodować, że wygląda na większy.
    tornister z rossmana oglądałam kilka razy, bo początkowo byłam nim zainteresowana, ale ostatecznie zraziła mnie jego kiepska jakość, no i ten zacinający się suwak na klapie. Ale każdy ma swoje kryteria.
    no i tornister należy głównie dopasować do dziecka 🙂 ja mimo wszystko polecam Lego od Hama w zestawie 3w1

    • Tak jak pisałam na Fb i tu, cały czas szukałam dla córki tornistra Lego, bo taki miał syn i był to najlepszy tornister wszech czasów 🙂
      Córka wybrała rossmanowy, mam do niego uwagi, ale najbardziej interesuje mnie czy przetrwa 3 lata (dla Lego to nie problem), więc zanim ostatecznie się wypowiem upłynie trochę czasu. O Lego mogę powiedzieć, że te modele 3w1, 5w1, były nie do zdarcia i mają moją wielką miłość (przynajmniej te sprzed 10 lat) 😉
      Pozdrawiam, Ania

      • Kupiłam ten plecak córce rok temu. Sprawdził się bardzo dobrze, w tym roku wybrała sobie znów taki z rossmana, nie było nawet mowy o innym :), a ten w bardzo dobrym stanie oddaję komuś potrzebującemu jeszcze z częścią wyprawki bo zeszyty zużyliśmy tylko 4. Uważam, że w tej cenie to jest naprawdę świetny zestaw.
        Plecak się brudzi,ale bez większego problemu go odprałam. Ktoś ponizej pisał że naprasowanki się niszczą – u nas są jak nowe, zależy pewnie czy dziecko siedzi np. przy ścianie, wtedy plecak stojąc może się o coś ocierać. Właściwe jedyne miejsce na którym widać użycie to odblaskowy pasek u dołu kieszeni zewnętrznej.

    • W żadnym z Rossmanów nie widziałam już tych tornistrów, na pewno pojawią się przed wakacjami, ale czy ten sam motyw? Co roku wzory się zmieniają. Z drugiej strony – może się nie sprzedały wszystkie, to wtedy powinni je wystawić 🙂
      Ania

  4. Witam. Chciałam zapytać po tych kilku miesiącach jak sprawuje się plecak z Rossmana?
    Co Pani teraz o nim myśli??
    Dziękuje za odpowiedz , pozdrawiam

    • Kupiłam ten tornister dla syna 6 latka w 2014 r. i drugi za rok w 2015 r. dla 2 syna. Plecaki są wytrzymałe i nic się z nimi nie dzieje pierwszy syn miał go w 1 i 2 klasie i jeszcze zostanie na 3 klasę, a drugi syn też będzie go miał do 2 klasy wzory nie są dziecinne i nie upominają się o nowe tornistry więc klasy 1 – 3 przetrwają.

  5. Kupiłam córce taki sam , nawet nie przeżył jednego roku szkolnego , rozwalił się w nim zamek , dokładniej materiał od zamka zaczął odchodzić. Naprasowanki sowy słabej jakości po kilku tygodniach były już powycierane jakby od gorącego żelazka

    • Pisałam o tym już na FB – tornister przetrwał bez uszkodzeń, ale 1. Odkształcił się (nie trzyma już „sztywności”), 2. Bardzo się brudzi. Dosłownie przyjmuje każdy brud – bardzo słaba impregnacja materiału.

      W wakacje zamierzam go uprać (wcześniej tylko czyściłam z wierzchu) i jeśli przeżyje będzie używany przez następny rok.

      Jakość w porównaniu z Lego czy Hamą znacznie, znacznie słabsza. Cena niższa, ale nie chciałabym musieć szukać nowego tornistra w wakacje. Mam nadzieję, że przetrwa porządne pranie 🙂

      Ania

  6. Ja już prałam (ręcznie) w czasie ferii zimowych. Bez problemu rozmontowałam te wszystkie wkładki, równie bezproblemowo założyłam je z powrotem (a z tym różnie bywa), przez kilka tygodni wyglądał jak nowy 😉 Córka ma jasno-różowy plecak (seria „rolki”), więc brudzi się zapewne jeszcze bardziej niż ten z sówką. Na pewno w przyszłym roku będzie go używać, czy przez cały rok, czy np. w połowie roku kupimy nowy – zobaczymy. Zakładałam że będzie na 2 lata.

    • My mamy też różowy, wersja rolki. Przetrwał 2 lata, często prany. Wygodny, na wyglądzie nie stracił. Córka nie chce nowego, choć zamek błyskawiczny niestety się pruje i jest kłopot, żeby go zasunąć.
      Teraz się waham, czy kupić znowu taki, czy innej firmy.

  7. Nam posłuzył cały rok i nie ma najmniejszych zniszczeń ( jedynie cos się w bidonie odkleiło, ale superglue zadziałał).
    Nie prałam, mamy tylko 1 mały zaciek.
    W tym roku (sierpnień 2016) w rossmanie plecaki nie są firmy Endo. Proszę zwróćcie na to uwagę, bo może, że mogą był słabiej wykonane.

  8. Witam
    Tak jak większość mam szukałam plecaka dla córki do pierwszej klasy w roku szkolnym 2016/2017
    Patrząc na różnorodność wzorów i cen padłam!!! Po wszelkich za i przeciw wybrałam model w koty z Rossmana. Córka zachwycona bo koty, ja bo cena. Oczywiście kompletny z wyposażeniem i za 99zł ( promocja) więc zadowolona czekałam do września. Po roku użytkowania stwierdzam iż plecak jest ok. Mamy lekkie przetarcie w miejscu gdzie jest kieszeń na bidon, ale na drugi rok spokojnie wytrzyma. Poza tym brak uwag. Niestety bidon to w naszym wypadku wytrzymał miesiąc. Reszta „dodatków” nawet nie została wykorzystana w pełni. Będzie na drugi rok:) Uważam że za tą cenę i z takim wyposażeniem warto. Ja mogę polecić z całego serca:) córka też:)

  9. Ja planuje taki kupić przyszłym roku bo moja córka pójdzie do pierwszej klasy innego nie chce tylko kraina lodu więc moje pytanie czy ktoś jusz to miał i jak to prac wolę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website