JAK WYBRAĆ TORNISTER DLA PIERWSZOKLASISTY? 15 KLUCZOWYCH PUNKTÓW

Ważniejsza waga czy objętość? Lepszy kształt prostokątny czy owalny? Kieszeń na drugie śniadanie w środku, czy na zewnątrz? Dół z nóżkami czy z kółkami? Inwestować w torbę na trzy lata, czy zmieniać co roku? Czyli krok po kroku – kupujemy tornister dla pierwszoklasisty. 

Dziewięć lat temu kupiliśmy Aleksemu tornister, który okazał się ideałem. Był to przypadek – Aleksy kochał Lego, znaleźliśmy torbę z tym wzorem, od razu z wyposażeniem i kupiliśmy. Przetrwała 3 lata nauczania początkowego i została zmieniona, ponieważ uznaliśmy, że do czwartej klasy wypada nosić coś poważniejszego. Tornister – oprócz noszenia rzeczy do szkoły – służył jako plecak na dwudniowe wycieczki, czy podczas nocowania u znajomych. Nawet na wakacje Aleksy zabierał w nim swoje rzeczy.
Po trzeciej klasie tornister przejął tata Michał i do dziś wozi w nim swoje gadżety do gitary. Tak więc tornister odwiedza nocne kluby, podróżuje w bagażniku, jest przerzucany po całej sali prób i… nadal wcale się nie zniszczył.

Oczywiście taki sam tornister chciałam kupić Klarze, ale okazało się, że już go nie produkują! W efekcie kupiłam jej inny, bardzo popularny tornister (recenzję znajdziecie na blogu – KLIK). Ale dzięki moim poszukiwaniom, powstał ten tekst, w którym dzielę się swoimi spostrzeżeniami z frontu.

Będę wdzięczna jeśli w komentarzach zostawicie własne opinie i sprawdzone typy, łącznie z modelami, firmami, cenami – będzie to na pewno duża pomoc dla rodziców, którzy muszą kupić pierwszy tornister przez internet.

CZEGO SZUKAŁAM: tornister dla pierwszoklasisty, mającego do szkoły ok 25 minut marszu, lub 10 minut na rowerze. Zakładam brak wożenia samochodem i mam nadzieję, że się nie złamię. Tornister będzie używany całe nauczanie początkowe, czyli 3 klasy.

Dlatego ważne jest dla mnie, aby tornister był: nieprzemakalny, cały w odblaskach, lekki, sztywny (sprzyjający prostowaniu się), z podziałami na kieszenie (ułatwia równomierne rozłożenie rzeczy i tym samym wyważenie – choćby przy jeździe na rowerze). Chcę uniknąć plastikowych elementów (dołu, czy zapięć) oraz suwaków (zdarza im się „puszczać” przy dużym obciążeniu). Wolę piankę, gumę i tradycyjne zapięcie.

To co? Idziemy do sklepu po tornister dla pierwszoklasisty? Oczywiście analiza 15 punktów przydaje się również, gdy wybieramy torbę dla starszego dziecka.

Jak wybrać tornister dla pierwszoklasisty? Ania Oka, Zabawkator.pl

1. PO PIERWSZE: PLECAK CZY TORNISTER DLA PIERWSZOKLASISTY?

Dla pierwszaka wybrałabym tornister. Dokładne powody poznacie w tekście, ale dla tych, którzy nie mają czasu czytać: tornister jest lepszy dla malucha z powodu sztywnej konstrukcji. Nie tylko chodzi o postawę dziecka, ale przede wszystkim o wygodę korzystania z torby.

Przy czym znalazłam na rynku kilka – dosłownie kilka – plecaków, które zostały zaprojektowane podobnie jak tornistry. Przede wszystkim są sztywne i jeśli bardzo nie lubicie tornistrów, albo trafiliście na jakąś mega promocję – wtedy możecie zdecydować się na plecak. Ale na pewno nie powinien to być plecak młodzieżowy. Oj, no, wiem, wiem, one mają takie fajne wzory, zamiast tych superbohaterów, czy jednorożców. Za kilka lat, obiecuję.

2. PO DRUGIE: ILE ZAINWESTOWAĆ?

Pewnie ten punkt powinien być na końcu, ale sam mi się wystukał na klawiaturze, bo ceny tornistrów potrafią być tak wysokie, że moim zdaniem trzeba naprawdę poważnie się zastanowić i uczciwie odpowiedzieć sobie na dwa pytania.

Przede wszystkim – na jaki okres planujemy tornister? Czy zamierzamy go zmieniać co roku? Czy ma wytrzymać trzy lata, czyli całą naukę w młodszych klasach? Myślę, że nie ma co płacić w złocie za torbę, którą planujemy wymienić za rok.

Po drugie – czy dziecko zostanie „sam na sam” z tornistrem, czy będzie miało stałe wsparcie? To naprawdę nie jest głupie pytanie, bo inną jakość, wytrzymałość i ciężar musi mieć torba, którą dziecko samo nosi do szkoły i ze szkoły, a inną jeśli jest codziennie odwożone i przywożone.

3. PLECY – SZTYWNE Z SYSTEMEM WENTYLACYJNYM

Dwie najważniejsze zalety sztywnych pleców to:

1. Sprzyjają prostowaniu się dziecka. Często w opisach jest „wymuszają prostą postawę”. Nie wierzcie w to bezkrytycznie. W sytuacji, kiedy tornister dużo waży, dziecko odruchowo „kuli” ramiona do przodu, żeby zrównoważyć ten ciężar. Ale przy średniej wadze książek i dobrze wyregulowanych szelkach, plecy faktycznie mają szansę pozostać proste.

2. Warstwa usztywniająca na plecach pomaga, kiedy dziecko byle jak wrzuci książki/rzeczy do środka. W miękkich plecakach kant wystający przez tylną ścianę uwiera w plecy. Dzięki usztywnieniu plecy zostają ochronione. Wiem, że w teorii dziecko ściąga tornister i poprawia ułożenie przedmiotów, ale umówmy się, że w przypadku sześciolatków i ich pierwszych tygodni w szkole, zakładamy, że jednak nie poprawia.

Jaki tprnister dla pierwszoklasisty? Ania Oka, Zabawkator.pl

4. ODDZIELNA KIESZEŃ NA KANAPKĘ Z FOLIĄ IZOLACYJNĄ

Najczęściej jest centralnie z przodu, na zewnątrz plecaka. W niektórych modelach znajdziecie ją w środku, ale przeważnie jest wtedy bez foli izolacyjnej. Przy maluchach to mniej praktyczne (choć nie jest decydującym minusem) – lepiej kiedy dziecko mając wyjąć drugie śniadanie, otwiera kieszeń z drugim śniadaniem, a nie cały plecak. No i jak niechcący postawi tornister „na głowie”, to przekąski i tak nie mają szans przesunąć się do komory z książkami.

W tornistrze Lego naprawdę uwielbiałam to rozwiązanie. Kieszeń była sama w sobie sztywna, więc nawet gdy na porzuconym pod klasą na plecaku Aleksego wylądowało dziesięć innych, kanapka pozostawała niezgnieciona. Nie wiem na ile folia izolowała przez ciepłem (teoretycznie miała), ale genialnie się sprawdzała w sytuacjach kiedy:
– kanapka została tajemniczo nadgryziona i nonszalancko porzucona, a osoba porzucająca była zbyt zajęta aby ponownie zawinąć papier/folię, w efekcie czego część masła/pomidora/białego sera rozsmarowała się po całej kieszeni
– właściciel tornistra został poczęstowany ciastkiem/cukierkiem/batonikiem, spróbował, postanowił zostawić część na później – efekt jak wyżej

Niestety w większości dostępnych dziś tornistrów folii brak, lub jest tylko na jedne stronie kieszonki.

zabawkator_jaki_tornister_dla_pierwszoklasisty_14

zabawkator_jaki_tornister_dla_pierwszoklasisty_13

5. SZEROKIE KIESZENIE BOCZNE (LUB KIESZEŃ Z SIATKĄ)

Kieszenie boczne całkowicie zabudowane, lub z siatki, powinny mieścić swobodnie butelkę/ bidon/ kubek. Zwracajcie na to uwagę, bo w wielu modelach te kieszenie boczne są płaskie, czyli nie odstają od tornistra, tylko do niego przylegają. Wygląda to ładniej, tornister robi wrażenie mniejszego, zgrabniejszego. Ale jest niepraktyczne, bo oznacza, że:
– picie trzeba nosić w środku, bywa ryzykowne, źle zamknięte picie może zniszczyć książki
– wprawdzie w kieszeni mieści się butelka, ale „wsuwa się” do środka plecaka (a na zewnątrz nadal kieszenie są zgrabnie płaskie). To z kolei oznacza, że niby picie mamy na zewnątrz, a jednak zajmuje miejsce w środku
– mieszczą się tylko małe butelki wody (te 250 ml)

I jeszcze kształt kieszeni. Znalazłam na przecenie świetny tornister Hamy, gdzie kieszenie były szerokie na dole, ale wąskie i zapinane na suwak u góry. I choć bidon Klary ostatecznie się tam zmieścił, to bardzo trudno było go wcisnąć i wyjąć. Z bólem serca (przecena 30 procent) dałam spokój.

Ostatnio, w sklepie, spotkałam się z opinią sprzedawców, że siatka zamiast kieszeni, w przypadku dużej szkoły, to złe rozwiązanie, bo zdarza się, że picie „ginie”. Przyznam, że nie znam zjawiska mimo wielu lat doświadczeń szkolnych Aleksego i jego licznych plecaków z siatką boczną do noszenia picia (w tym kubków Contigo). Pozostaję sceptyczna, ale informację przekazuję pod rozwagę.

zabawkator_jaki_tornister_dla_pierwszoklasisty_3

zabawkator_jaki_tornister_dla_pierwszoklasisty_12

zabawkator_jaki_tornister_dla_pierwszoklasisty_20

6. JAK NAJMNIEJSZA WAGA WŁASNA – TORNISTER DLA PIERWSZOKLASISTY

Na rynku znajdziecie tornistry o wadze 0.86 kg, ale i 1,8 kg (kółka) – i to o takiej samej pojemności (!). Zdecydowanie wybierajcie te najlżejsze. Ja nawet jak mam do wyboru 0,9 kg i 1,2 kg, to chcę kupić ten lżejszy. Powiecie: jakie to ma znaczenie, skoro zapełniony plecak to i tak 5 kg i więcej, przecież 300 gramów niewiele zmieni. Niby tak, ale jak spróbujecie oszczędzić po 100-200 gramów w różnych miejscach (bidon zamiast kubka termicznego, kanapka w papierze a nie w pudełku śniadaniowym, kilka kredek do szkoły, zamiast 40 kolorów, itd.), lekki strój na ćwiczenia zamiast dresów, to naprawdę trochę pomaga.

Zazwyczaj jest tak, że plecaki lekkie mają wypisaną wagę na papierowych metkach. Plecaki cięższe nie mają (podana jest tylko pojemność), warto się temu przyjrzeć.

Pamiętajmy, że dopuszczalna waga tornistra z wypełnieniem uznana za nieszkodliwą dla dziecięcego kręgosłupa to 15 proc. wagi malucha. Czyli dziecko ważące 20 kg, powinno dźwigać nie więcej niż 2 kg.

Tymczasem tornister pierwszaka za czasów Aleksego potrafił ważyć 6 kg! Stąd waga własna torby i wyposażenia jest tak ważna.

zabawkator_jaki_tornister_dla_pierwszoklasisty_2

zabawkator_jaki_tornister_dla_pierwszoklasisty_15

7. ODBLASKI Z TYŁU, BOKU I NA SZELKACH

Tu nie ma czego dopisywać, zazwyczaj wszyscy pamiętamy o odblaskach. Tylko często zapominamy, że powinny być też na szelkach, żeby dziecko było widoczne z przodu i tyłu. Jeśli nie ma ich naszytych na plecak, warto od razu kupić i przymocować. Oczywiście ideałem jest kiedy plecak ma już odblaski: Z TYŁU, Z BOKÓW, I NA SZELKACH. I jeszcze jedno: w Polsce obowiązuje zakładanie odblasków dzieciom poruszającym się w obszarach zabudowanych.

Tornister dla pierwszoklasisty - odblaski. Ania Oka, Zabawkator.pl

8. PROSTOKĄTNY KSZTAŁT

Właściwie to kształt spłaszczonego prostopadłościanu. Według wielu specjalistów, w tym naszego ortopedy, najlepszy dla zdrowia pleców jest klasyczny tornister szerszy niż wyższy. Czyli rozciągający się bardziej wzdłuż ramion, a nie wzdłuż kręgosłupa. Można dostać takie tornistry, choć wybór jest znacznie mniejszy.

Jeśli jednak wybieramy plecak podłużny (dłuższy niż szerszy), to w dalszym ciągu: im będzie szerszy tym lepiej.

Tyle według specjalistów, ode mnie dodam, że tornister jest lepszy jeśli NIE ZWĘŻA SIĘ KU GÓRZE. Idealnie jest jeśli góra jest tak samo szeroka jak dół, czyli komora główna ma kształt prawdziwego prostopadłościanu. Dzięki temu dziecko po otworzeniu tornistra będzie widziało dokładnie jego wnętrze. To, moim zdaniem, główna przewaga tornistra nad plecakiem. Sztywne ściany i kształt prostopadłościanu pozwalają korzystać z torby jak z szafki. Dzieci nie stwierdzi nagle, że nie ma kredek/zeszytu/małego misia bo go nie zobaczyło. Wiem, wydaje się Wam to niemożliwe, ale pamiętajmy, że wybieramy tornister dla pierwszoklasisty – sześcio- lub siedmiolatka. Lepiej przygotować się na wszystko.

zabawkator_jaki_tornister_dla_pierwszoklasisty_8

zabawkator_jaki_tornister_dla_pierwszoklasisty_10

9. JAKĄ POJEMNOŚĆ POWINEN MIEĆ TORNISTER DLA PIERWSZOKLASISTY?

Najlepiej sprawdzić w realu. Dla tych co będą kupowali tornister przez internet – pojemność plecaka (w litrach) jest podana najczęściej w całości dla: komory główniej + kieszeni bocznych. Czyli np. tornister o pojemności 18 litrów, może mieć komorę główną o pojemności 15 litrów.

Jaką pojemność wybrać? Nie wiem, ale nie zdecydowałabym się na torby najmniejsze czyli 6,5-7 litra. Zajrzałam do takiego malucha. Książki się zmieszczą, zeszyty też, może kanapka w folii i picie. Ale jeśli zamiast kanapki będziemy chcieli dać dziecku przekąski wymagające śniadaniówki, albo trzeba będzie zmieścić farby i kubek do malowania, czy zmianę stroju na WF, to nie ma mowy, nie upchniemy.

Na drugim krańcu wielkości znajdują się tornistry 18-20 litrowe. Te z kolei są zbyt duże na tornister dla pierwszoklasisty. I nie chodzi o pojemność, ale wielkość samego tornistra do wzrostu sześcio- czy nawet siedmiolatka.

Tornister Aleksego miał 10 litrów komory głównej i ok. 3 bocznych, czyli pewnie 13 litrów. Było to całkowicie wystarczające. Nie musiał nosić dodatkowej torby/reklamówki, nawet jeśli do szkoły trzeba było zamieść materiały na zajęcia plastyczne czy techniczne.

10. MAŁA KIESZONKA, MOCOWANIE NA KLUCZE, PRZEGRODA NA KSIĄŻKI

Dobrze jeśli w komorze głównej znajdą się trzy elementy.
1. Mała kieszonka na suwak – Aleksy nosił tam pieniądze, kluczyk, legitymację. Jeśli dziecko ma telefon, to będzie to też dobre miejsce. Zauważyłam, że w tornistrach typu light nie ma kieszonek.
2. Mocowanie na klucze – u nas nie było potrzebne, ale może się przydać. Może właśnie na kluczyk do szafki?
3. Przegroda na duże książki. Jestem jest wielką fanką, bo zapewnia dobre wyważenie tornistra. Dziecko wkłada wysokie książki tak by znalazły się od strony „pleców” tornistra. A z przodu zeszyty, piórnik, przybornik, itd. Przegroda trzyma podręczniki z tyłu, bliżej kręgosłupa dziecka.

zabawkator_jaki_tornister_dla_pierwszoklasisty_18

11. SZTYWNY DÓŁ Z NÓŻKAMI

Można sobie darować, ale ja wolałabym żeby był z dwóch powodów:
1. Tornister lepiej „stoi”.
2. Dół ma szansę być dłużej czysty, bo styka się z podłożem wyłącznie nóżkami. A pamiętajmy, że tornister będzie czasem „wychodził” na świeże powietrze, np. plac zabaw, czy boisko.

zabawkator_jaki_tornister_dla_pierwszoklasisty_21

12. A CO Z KÓŁKAMI?

Tu opieram swoją wiedzę wyłącznie na opiniach nauczycielek, sprzedawców i innych rodziców. U nas kółka nie miały szans ze względu na drogę do szkoły. Określmy ją sobie wertepami i tak zostawmy.

W szkole Klary nauczycielki odradziły nam kółka, bo szatnia jest w suterenie, sala na parterze a przez pierwsze trzy lata dzieci nie zmieniają klasy podczas lekcji. Oznacza to, że noszą tornistry jedynie z szatni do sali i odwrotnie, czyli po schodach.

Tornister z kółkami i rączką – działający na zasadzie walizki – sprawdza się dobrze, jeśli droga do szkoły jest dość równa. I oczywiście jeśli dziecko nie jeździ do/ze szkoły samochodem.

Jeśli chodzi o wykonanie, to rodzice mający doświadczenia z kółkami zdecydowanie odradzają plastikowe. Powinny być gumowane, słyszałam o kauczukowych, ale szczerze – nie spotkałam się z takimi. Jeśli naprawdę chcemy aby dziecko jeździło swoim tornistrem, kółka powinny być duże i wytrzymałe, inaczej jest to zabawa na klika tygodni, a ciężar samego tornistra jest większy niż gdyby był bez kółek.

13. PAS BIODROWY, PAS PIERSIOWY

Dzisiejsze tornistry, tak samo jak plecaki, mogą być wyposażone w szelki z pasami biodrowymi i piersiowymi. Jest to przydatne aby utrzymać ciężki tornister w miejscu (często pod wpływem ciężaru „ucieka” do tyłu). Jednak pasy te nie są specjalnie ważne jeśli dziecko będzie do szkoły odwożone. Jeśli jednak zależy nam na pasach, tornister dla pierwszoklasisty musimy PRZYMIERZYĆ, bo tylko dobranie pasów do wzrostu dziecka ma sens.

14. RĄCZKA – WAŻNA NIE TYLKO JEŚLI CHODZI O TORNISTER DLA PIERWSZOKLASISTY

Niby nic, ale może okazać się ważna. W wielu szkołach z boku ławek są haczyki na których można powiesić tornister. Dlatego rączka powinna być wzmocniona, inaczej urwie się szybko.

zabawkator_jaki_tornister_dla_pierwszoklasisty_7

15. Z WYPOSAŻENIEM CZY BEZ?

Ja wolę z piórnikiem, workiem i przybornikiem. (Przybornik to ta okrągła tuba określana też często piórnikiem. U nas ma przeznaczenie opakowania na kredki). Ale to kwestia czysto matematyczna: wybieramy najlepszy, naszym zdaniem tornister dla pierwszoklasisty, sprawdzamy ile kosztuje z wyposażeniem, ile bez, ile ewentualnie wydamy na samodzielnie skomponowane wyposażenia i liczymy co nam się bardziej opłaca.

 

11 komentarze do “JAK WYBRAĆ TORNISTER DLA PIERWSZOKLASISTY? 15 KLUCZOWYCH PUNKTÓW

  1. Z pełną uwagą przeczytałam,bo właśnie sama stałam przed obliczem wyboru tornistra dla pierwszaka,dla chłopca.Synek kończy 6 lat w listopadzie,i od początku wiedziałam,ze na pewno mu nie kupię byle jakiego plecaka za 30-40 zł.Chciałam dołożyć i kupić jakiś lepszy tornister z usztywnieniem,odblaskami,no i koniecznie chłopięcy,wiadomo.Najpierw napaliliśmy się na tornister za 120 zł w kauflandzie, taki z minionkami, ale już nie było.Na szczęście synek nie ejst wybredny,powiedział,że jaki kupię taki będzie. Moze być z minionkami,może z samochodem,byle nie babski,wiadomo.Siedziałam szukałam na allegro i znalazłam dwa. http://allegro.pl/plecak-tornister-kasetonowy-hot-wheels-niebieski-i5481500320.html oraz http://allegro.pl/plecak-tornister-kasetonowy-auto-cars-paso-i5489066572.html. Dałam mu wybór. Wybrał ten pierwszy,niebieski.Zamówiony,wysłany,czekamy na przesyłkę,pewnie dzisiaj dojdzie.Mam nadzieję,że spełni swoją rolę.I przede wszystkim,że starczy na 3 lata.

  2. Super ten lego plecak! Tez szukalam czegis z lego i bardziej tornistra ale nie znalazlam… Ja postawiłam dla mojego 6latka na usztywniany plecak od st Majewski z minionkami. Ale u nas będzie w nim mało rzeczy bo w szkole są szafki i nie ma być prac domowych. Wiec bedzie nosic piornik sniadaniowke ew stroj na wf. Moim zdaniem fajnie przylega do pleców waży coś około 350g. Są trzy kieszenie bez folii ale zamierzam używać sniadaniowki. Boczne kieszenie siatkowe mieszczą picie. Rączka sztywna. Cena 100 pln wiec dla mnie bardzo ok. Do tego kupuje oddzielnie pusty piornik z tej serii i piornik tubę. No i zobaczymy z czasem czy dobrze wybralam☺ na tornister na lata szkoda mi było kasy a poza tym nawet te najmniejsze ważą dużo i są za duże.
    Jednocześnie plecak tornister mini herlitz kupiłam 4latce za 69 płn . Super fajny ma tylko jedną komorę i boczne kieszonki ale dla aspirujacej do roli starszej przedszkolaczki cory w sam raz.

  3. A dasz znać jak kupisz tornister dla córki co wybrałaś? Najlepiej od razu z linkiem? I czy wiesz gdzie można kupić tornistry Lego? Najlepiej z całym środkiem od razu?
    Daria

  4. Ja dla swojej córeczki wybrałam http://allegro.pl/titanum-tornister-tiger-family-7-modeli-waga-0-7kg-i5458557808.html
    Zupełnie przez przypadek wpadlysmy na ten tornister w osiedlowym sklepiku, ale był w wersji dla chłopca. Zarówno wygląd, wielkość jak i rozwiązanie kieszonek i przegródek zdecydowało o jego zakupie:-) Może jedynie suwak zamiast zatrzasku jest jego minusem, ale mam nadzieję, że „damy radę”;-) plecak jako plecak i ja jako mama pierwszoklasistki 🙂

  5. U nas po raz kolejny wybór padł nie na tornister, a na plecak – Berkeley S (http://www.tuttu.pl/product-pol-1740-Plecak-BERKELEY-S-23-L.html).
    Nie jest tani, ale w promocji kosztował sporo mniej, a co najważniejsze sprawdził się u starszego ( będzie go miał już rok i plecak zupełnie nie jest zniszczony).
    Przekonała mnie przede wszystkim waga (600 g) i funkcjonalność – w zasadzie poza usztywnianym spodem posiada wszystkie wymienione wyżej cechy: lekki, osobna kieszeń na śniadanie, osobna kieszeń na legitymację/klucze (karabińczyk), 2 osobne przegrody na napoje, pasek biodrowy.
    Może nie ma wzoru z bohaterami najnowszych bajek, ale akurat moim dzieciom to nie przeszkadza.

  6. Kupuje (szumnie powiedziane) plecaki Beckmanna (beckmann.pl) 6 lat wytrzymal u siostrzenicy. Corce teraz kupilam do 1 klasy. Swiatelko, folia przeciwdeszczowa, wymienne odblaski, dobrze układa się na plecach, pasek na piersiach (dla mnie istotny). Mozna dokupic, piornik, bidon, sniadaniowke.

  7. Hej, postaci z bajek i jednorożce są ok 🙂 moja córcia ma właśnie plecak z jednorożcem ze Skip Hopa, jest nim zachwycona, zersztą sama wybrała, młodzieżowe wzory mi się nie pdobają i trochę oabwiam się tego co będzie modne gdy Lenka będzie nastolatką.. ale do rzeczy: moim zdaniem tornistry są super, bo sztywniejsze i w ogóle, ale od warunkiem że dziecko ma faktycznie dużo książek i zeszytów czy innych przyborów do noszenia codziennie – tornistry są jednak strasnzie wielkie. U Lenki w szkole sporo pomocy naukowych jest na miejscu w klasie, wiec wiecej do noszenia ma tylo 2 razy w tygodniu. Dlatego decydowaliśmy się na dwie opcje: tornister (Herliza) i wspomniany plecak z jednorożcem (przyda się też na szkolne wycieczki).

  8. Odnośnie kółek – wydawały mi się bez sensu (bo na przykład – plecak się brudzi od ciągania po ziemi). Syn wytrzymał pierwszą i drugą klasę w trzeciej stanowczo poprosił o plecak z kółkami. Ponieważ stary był jeszcze zupełnie niezniszczony (Herliz), powiedziałam stanowcze ‚nie”, ale dostał plecak z kółkami od babci na imieniny. Teraz widzę, że kółka do świetny pomysł. Syn jednak nosi dużo książek (z samej edukacji wczesnoszkolnej były 3 podręczniki) i nawet najlżejszy plecak swoje waży. Jeżeli chodzi o schody w szkole, to widzę, że większość dzieciaków ciągnie je po prostu po schodach, uszy bolą, ale plecaki, o dziwo, się nie rozpadają. Dzieci z klas 1-3 do szatni w piwnicy nie noszą plecaków, zostawiają je w wyznaczonym miejscu przy wejściu (fakt szkoła nie jest duża).

  9. Jesteśmy po roku użytkowania plecaka marki Beckmann. Plecaki te co prawda nie są tanie, ale po roku, naprawdę intensywnego, używania nie jest w żadnym miejscu uszkodzony. Tak samo ma się sprawa piórnika tej samej firmy (Jedyne przetarcie jest w miejscu, gdzie była wkładana gumka do gumowania). Plecaki maja odblaski, folię przeciwdeszczowa, kieszonki na bidon, wzmocnione plecy, dodatkowo posiadają z przodu zapięcia jak w plecakach turystycznych. Po wypraniu nie zmienił kształtu. Jest wodoodporny (co da się zauważyć po wyjęciu z pralki:) w środku nieco chlupocze. Na szczęście jest też przewiewny i bardzo szybko schnie także w środku). Bardzo polecam.

  10. Polecamy plecaki i tornistry Herlizt, bo są stworzone z myślą o tym, aby dzieciakom było lżej z tymi wszystkimi książkami, które muszą ❤ W naszej apce na komórkę mzakupy,com znajdziecie różne przeceny, w tym promocje bdsklepu na plecaki Herlitza właśnie 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website