DREWNIANY WÓZEK DLA DZIECI – PIKININI.PL

To chyba najbardziej miłosny wpis jaki napisałam. Wielka zabawka będąca jednocześnie pomocą w ogrodzie, a w razie potrzeby środkiem transportu dla starszego dziecka, któremu nie wypada już jeździć w wózku. Jako zabawka wózek sprawdza się wyśmienicie – jest angażujący i prowokuje dzieci do długich, ruchowych zabaw na świeżym powietrzu indywidulanych, ale też grupowych. Napisałam w ogóle, że w większości złożyła go sama moja siedmiolatka? Tata pomagał dopiero przy mocnym skręcaniu. Montaż jest naprawdę łatwy, jeśli nie patrzycie w instrukcję.

WIEK: 3-9 lat, 25+
CENA: 480 zł
DLA KOGO: przedszkolaki, wczesnoszkolniaki, rodzice, seniorzy mający ogródki
OCENA: zdecydowanie polecam, osobiscie pokochałam za wielozadaniowość i maksymalną „skrętność” kół

zabawkator_wózek_dla_dzieci_drewniany_3

Bardzo chciałam dopracować tę recenzję. Zrobić do niej piękne, stylizowane zdjęcia jak na najlepszych blogach parentingowych, aparat wziąć zamiast telefonu, może nawet obiektyw rozmywający tło. Dziecko ładnie ubrać w trendzie wakacyjny luz, kolorowy tatuaż, włos rozwiany, ale jak się bliżej przyjrzeć to ogarnięty stylowo. I wózek pomalować najpierw. I odblaski na tyły doczepić jak w aucie prawie. Ale ona – ta recenzja – sama mi się wyrwała. Spod klawiatury. I trochę spod serca. Bo dawno nic nie dało mi tyle radości patrzenia na dzieciństwo. Słuchania śmiechu dzieciństwa. Tego późno wieczornego, ogrodowego, wypełnionego krzykami z przyjaciółmi i zwieńczonego rozciętym palcem i 6 drzazgami dzielnie ukrywanymi do kąpieli.

Bo ten wózek właśnie na taką piękną recenzję zasługuje. Ale niestety ja jestem jestem bardziej praktyczna niż romantyczna, więc recenzja będzie dziś, tu i teraz. Prosta i konkretna. Może następnym razem.

zabawkator_wózek_dla_dzieci_drewniany_10

WÓZEK DREWNIANY DO CIĄGNIĘCIA wybierałam stawiając na wytrzymałość. I proszę, żebyście zwracali na nią uwagę, bo na rynku jest trochę modeli, ale wiele ma wytrzymałość do 80 kg. A ten, który wybrałam ma do 200 kg. Po co mi aż tyle? O tym zaraz.

Wymiary wewnętrz skrzyni to 55x40x85 cm. Dla osób z mniejszą wyobraźnią przestrzenną – jest to tyle miejsca, by na raz zmieścić dwoje siedmiolatków średniego wzrostu. Albo cztery duże worki z ziemią ogrodową, pod warunkiem, że jesteście w stanie przeciągnąć ponad 200 kg.

zabawkator_wózek_dla_dzieci_drewniany_5

SKĄD POMYSŁ, ŻE TAKI WÓZEK JEST PRZYDATNY? 

Pierwszy raz widziałam wózki drewniane na ulicach Berlina. Wożono w nich przedszkolaki. Wózki były spore, z ławeczkami na sześcioro maluchów, miały duże dmuchane koła a prowadził je jeden opiekun. Przyjaciel mieszkający w Berlinie wyjaśnił nam, że tak jest bezpieczniej dla dzieci, bo przynajmniej wiadomo, że żadne nie wybiegnie na ulicę.

Po naszym majowym wyjeździe do Danii zakochałam się w tym wózku całkowicie, bo był… WSZĘDZIE. W każdym miejscu zabaw/wycieczek/parku. Wszędzie tam, gdzie dzieci. Takie wózki można było wypożyczyć (czy raczej bezpłatnie „wziąć na trochę”) z parkingu przy Zoo, Wiosce Wikingów. Widziałam z nimi wiele osób w Legolandzie, na ulicach Ribe. Wyglądało to tak: rodzina wysiadała z samochodu, wyjmowała własny, lub szła po „parkowy” wózek, i pakowała do niego masę ubrań przeciwdeszczowych (pisałam, że w Danii pięć dni padało?), jedzenia, picia, zabawkę, plecak, mniejsze dziecko i w drogę!

Pamiętam taką sytuację, gdy Klara wykończona całym dniem na nogach patrzyła zazdrośnie na dziecko co najmniej tak duże jak ona, ciągnięte przez tatę w wózku i jedzące kanapkę: „A ile on ma lat?” – wcześniej tłumaczyłam jej, że tylko małe dzieci jeżdżą w wózkach. Teraz myślę, że przy długiej trasie to niezły pomysł na chwilę oddechu nawet dla siedmiolatki.

zabawkator_wózek_dla_dzieci_drewniany_1

WÓZEK DREWNIANY – ZABAWKA, NARZĘDZIE OGRODOWE, ŚRODEK TRANSPORTU?
Dlaczego w ogóle marzyłam o wózku i komu taki pojazd może się przydać?

1. Jest to doskonała zabawka. Angażująca, wymagająca wysiłku fizycznego i to często bardzo dużego, zachęcająca do zabaw na świeżym powietrzu, doskonała dla jednego dziecka, ale też dla grupy. Może równie dobrze zamienić się w powóz, czy wózek dla lalek, jak i jednoczyć grupę dzieci przy zabawach „to nasz statek/rakieta/wóz”. Uczyć koleżeństwa podczas zmian przy ciągnięciu i współpracy kiedy w wózku jest dwoje dużych dzieci, to dwoje kolejnych musi razem ciągnąć pojazd. Mogłabym wymieniać kolejne zabawy, ale kilka przykładów z naszego ogniska znajdziecie na końcu wpisu.

2. Ja wykorzystuję wózek jako pomoc w ogrodzie. Mam taczkę, ale się jej boję. Pamiętam ją jeszcze z dzieciństwa, rozcięłam na niej łuk brwiowy – kto się wespnie na taczkę, no kto? – tak mocno, że po pierwsze wróciłam do domu mając krew nawet w sandałach, co długo stanowiło element mrocznych, rodzinnych opowieści, po drugie do dziś mam mały dołeczek w miejscu rany. W wózku wożę przede wszystkim worki z ziemią, sadzonki w donicach i wiaderka z wodą do podlewana małych sosenek po drugiej stronie ulicy.

3. Myślę, że jak dziecko wyrośnie z takiego wózka, to zawsze można go podrzucić dziadkom z ogrodem. Seniorom na pewno przyda się taka pomoc, a tak poważnie: jest to znacznie stabilniejsze i wygodniejsze rozwiązanie od taczki, ma lepiej rozłożony ciężar, który znacznie lżej daje się przetransportować na czterech kołach.

4. I w końcu: czy rzeczywiście da się w nim wozić dzieci? Przecież sam w sobie jest ciężki. Tak, jest ciężki i z dużym dzieckiem, albo dwójką, jest jeszcze cięższy. A jak dodamy do tego jakiś bagaż, to hohoho. Dlatego uczciwie sprawdziłam i sprawa wygląda tak: z dużym obciążeniem, czyli moja siedmiolatką i wakacyjnym bagażem, jestem w stanie sama przeciągnąć wózek bez jakiegokolwiek zmęczenia ponad 2 km. Nie wiem co dalej, bo nasza trasa „dookoła” na plac zabaw ma tyle (specjalnie zmierzyłam apką do biegania) i wystarczy. Wózek dojeżdża na plac zabaw, a tam przejmują go dzieci, żebym nieskończenie wiele zdań „Klara, wracamy do domu” później, mogła przywieźć córkę spowrotem.

5. Wózek planuję wykorzystywać do zakupów w sklepach ogrodniczym i budowlanym.

zabawkator_wózek_dla_dzieci_drewniany_9

zabawkator_wózek_dla_dzieci_drewniany_8

CZYM KIEROWAŁAM SIĘ WYBIERAJĄC MODEL?

Z powodu pomysłów na przeznaczenie dla mnie ważna była wytrzymałość. Dlatego konsultowałam „czy na pewno to jest do 200 kg?” ze sklepem Pikinini i dowiedziałam się, że jeśli jakiś element się zepsuje, to można go wymienić. To ważne. Przy okazji pokażę Wam profesjonalny wózek, którego używa pani prowadząca Pikinini. Zawsze uważam, że warto zapytać fryzjerki jakiej odżywki sama używa, lekarza jakie leczenie sam by wybrał a pani w mięsnym, którą szynkę najbardziej lubią jej dzieci. Opinia pani Agnieszki Idziak z Pikinini jest o tyle ważna, że jest ona auktorką książki dla dzieci „Cztery żywioły i dwa koziołki” i jednocześnie organizuje wycieczki po Poznaniu dla dzieci zabierając na nie masę pomocy. I w czym je wozi? W tym oto składanym, lekkim wózku (składany, do transportu samochodem). Coś niesłychanie praktycznego! Składa się do rozmiarów walizki. No ale niestety jest znacznie droższe od drewnianego.

zabawkator_wózek_dla_dzieci_drewniany_2

zabawkator_wózek_dla_dzieci_drewniany_4

JAK WÓZEK SPRAWDZA SIĘ W PRAKTYCE? 

Po pierwsze jest łatwy w montażu. Klara dorwała paczkę od razu jak przyszedł Pan Kurier i uparła się, że składa – w różu, tiulach i bogactwie falban montuje się najlepiej, wiadomo. Na szczęście nadjechał Tata Michał i pomóg dokręcić śruby, ale muszę przyznać, że ogromną część pracy wykonała siedmiolatka. Po drugie potrafi zająć dzieciaki na wiele godzin. I to na zewnątrz, na świeżym powietrzu gdzie prowokuje bardzo intensywne zabawy ruchowe. A jak wpływa na wyobraźnię!

Przez dwa dni trwała u nas inauguracja wakacji. Pierwsze nocowanie z ogniskiem organizowały siedmiolatki, potem odbył się nocny RPG nastolatków. Wózek krążył między domem a namiotem pokonując ok. 80 m trasy – krzywy teren, zielone przeszkody – milion razy. Dowoził wyposażenie, prowiant, drewno na ognisko, mniejsze dzieci. Był wozem strażackim (choś miałam wrażenie, że moje strażaczki raczej robią wszystko, żeby spalić ogród), wozem z Dzieci z Bullerbyn, bryczką i samolotem, oraz łódką i domkiem.

Nie miałam czasu robić zdjęć, ale najfajniejsze zabawy odbywały się po zmierzchu, gdy wózek był oświetlony lampkami na baterię (jedna z najlepszych zabawek ogrodowych świata) z Cottonowe love albo w użyciu była czołówka sowa. W ogóle poza tym, że muszę pomalować wózek, żeby go zabezpieczyć, to jeszcze myślę nad jakimś oświetleniem własnym i odblaskami, bo wieczorem Klara lubi przejechać się po ulicach i wtedy musimy być widzialni i sami coś widzieć.

zabawkator_wózek_dla_dzieci_drewniany_12

zabawkator_wózek_dla_dzieci_drewniany_7

 

 

 

2 komentarze do “DREWNIANY WÓZEK DLA DZIECI – PIKININI.PL

  1. Bardzo fajny wpis i pomysł na rozruszanie dziecka. Kwota prawie 500 zł za wózek dla dziecka niestety może być zaporowa dla większości rodziców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website