WALIZKI NATURNIK.PL – JAK OSIĄGNĄĆ MINIMALIZM W ZABAWKACH

Jak przejść z zagraconego pokoju dziecięcego do minimalizmu? Co daje dziecku to, że ma MNIEJ zabawek? Jak korzystają na tym rodzice? Czym kierować się przy komponowaniu zestawów zabawkowych i dlaczego warto pomyśleć o wprowadzeniu prezentów składkowych i list prezentowych? Dziś tekst zgodny z misją blogową Zabawkatora, czyli wszystko o tym JAK KUPOWAĆ MNIEJ ZABAWEK, ALE LEPIEJ JE WYBIERAĆ. I dlaczego zrezygnowaliśmy z pudełek na zabawki, zamieniając je na walizki do pionowego ustawiania na półkach.

7 POWODÓW DO ZAMIANY PUDEŁEK NA WALIZKI

1. Można je USTAWIAĆ NA PÓŁKACH PIONOWO i wyciągać za rączkę. Niby nic. Ale wyobraźcie sobie wszystkie kolejne pudełka na regale dziecka układane poziomo, jedne na drugich. I pomysł, że teraz chcemy ułożyć te puzzle co leżą na samym dole. Robi się dużo przekładania i często trzeba wszystko układać od nowa. Pionowe ustawienie walizeczek jedna przy drugiej w rzędzie, pozwala od razu wyciągnąć właściwą – niczego nie trzeba przekładać, łatwiej utrzymać porządek a dziecko ma swobodny dostęp do zabawek.

2. Walizeczki są doskonałymi ZABAWKAMI. U nas na przykład pełnią rolę – tu pełne zaskoczenie – walizek pluszaków Klary. Albo ich tornistrów, kiedy wybierają się do szkoły.

3. Pozwalają na segregowanie i uporządkowanie drobniejszych zabawek/ kolekcji/ gier czy puzzli, które straciły swoje oryginale opakowania. Każdy, kto kiedyś przechodził kolekcjonowanie małych zabawek w typie tych z jajek niespodzianek, wie o co chodzi.

4. Są DEKORACJĄ POKOJU. To bardzo ważny punkt zwłaszcza wtedy, gdy chcesz zostać minimalistą. Najlepiej gdy dekoracje w pokoju dziecka są jednocześnie przedmiotami użytkowymi, pięknymi zabawkami, oryginalnymi lampkami, atrakcyjnymi graficznie kocami, itd. Gdy urządzamy pokój noworodka, może wydać się on nieco pusty. Ale wierzcie mi BARDZO SZYBKO OBROŚNIE DZIESIĄTKAMI PRZEDMIOTÓW. Nie ma co dokładać bibelotów. Wracamy do walizek: pomogą w uporządkowaniu drobnych przedmiotów, ale też ozdobią pokój ustawione na półce, czy parapecie.

5. Ułatwiają ZABAWĘ PODCZAS PODRÓŻY. W sztywnym środku dziecko dobrze widzi zabawki, które zabrało do samochodu, ale może też wykorzystać walizkę jako podstawkę do zabawy.

6. Umożliwiają przenoszenie zabawek do ogrodu, do koleżanki, do dziadków, itd. Czyli zamiast zapychać kieszenie czy torbę rodzica, maluch sam wybiera skarby do zabrania, pakuje je i za nie odpowiada. W dodatku pięknie wygląda z walizeczką.

7. Kiedy dziecko „wyrośnie z walizek”, to zyskujemy piękne pudła na przechowywanie jego pamiątek z niemowlęctwa, przedszkola czy szkoły. Albo rzeczy najważniejszych, czyli ARTTEFAKTÓW Z DZIECIEŃSTWA o których opowiadałam w live, a możecie przeczytać w dalszej części artykułu.

Zestawy walizek ze zdjęć znajdziecie tutaj ARBUZY i KAKTUSY. Do końca marca są objęte rabatem 10% + 5% na cały koszyk w sklepie na hasło ZABAWKATOR.

JAK ZOSTAĆ ZABAWKOWYM MINIMALISTĄ

To proste, wystarczy stosować TRZY ZASADY:
1. Generalne i regularne porządki w zabawkach – selekcja
2. Komponowanie zabawek w zależności od rodzajów zabaw
3. Opanowanie napływu zabawek z zewnątrz

PORZĄDKUJEMY ZABAWKI:

Sprzątamy z dziećmi czy bez? Mówimy tu o sprzątaniu polegającym na selekcji zabawek, czyli co zostawiamy, co usuwamy. W idealnym świecie zawsze robimy to z dziećmi, pozwalając im o wszystkim decydować. W końcu to ich rzeczy. W realnym świecie stawiamy na rozsądek. Nie każde dziecko jest w stanie emocjonalnie poradzić sobie z selekcją zabawek. Czekanie aż tak się stanie w przypadku mojej córki trwało 7 lat, do tego czasu musiałam wziąć ten obowiązek na siebie. Pamiętajmy też, że jeśli mamy dzieci w typie zbieracza, kolekcjonera, odkładacza „kiedyś się przyda” to sprzątanie jest praktycznie niewykonalne. To wielka szkoda dla dziecka, jeśli mieszka w zagraconym pokoju, ponieważ ma ograniczone miejsce do własnych zajęć, ale też trudności z odnalezieniem wartościowych zabawek – za każdym razem musi przekopać się przez uszkodzone, niedziałające, nieodpowiednie do wieku, itd. stosy rzeczy.

Jak często sprzątamy? Selekcja zabawek to zadanie do wykonania nie częściej niż raz na pół roku. Nie brzmi groźnie, prawda?

Co zrobić z zabawkami? Zepsute naprawiamy. Jeśli się nie da wyrzucamy bez zastanowienia. Dobre czyścimy, naprawiamy jeśli są uszkodzone, sprawdzamy czy na pewno są kompletne i sprzedajemy lub oddajemy do domu dziecka, domu samotnej matki, na świetlicę, do przedszkola, znajomym. Zapraszam też na comiesięczną GIEŁDĘ ZABAWKATORA – więcej informacji znajdziecie TUTAJ.

Jeśli zabawka nie da się naprawić od ręki, to nie zostawiamy jej w pokoju dziecka. Zabieramy ze sobą i kładziemy – jak mówiła moja Babcia – „na oczach”. Czyli w miejscu, gdzie będzie nam przeszkadzała, w kuchni, na biurku, na stoliku przy kanapie. Im bardziej przeszkadza, tym większa szansa, że nie przeleży dwóch kolejnych lat w oczekiwaniu na dokręcenie śrubki, czy wymianę baterii.

Nie mam czasu posprzątać, tego jest za dużo! Rozumiem to doskonale. Za dużo i od samego patrzenia robi się człowiekowi duszno. Te wszystkie puzzle do skompletowania, ubranka misia do zdarcia z innych pluszaków, wsparcie klocków w odnalezieniu drogi do rodzinnego pudła. Wiem. Rozumiem. Zrób wyzwanie, np. „Jedna zabawka dziennie”. Poważnie, czemu nie? Codziennie weź jedną zabawkę i zdecyduj o jej losie. Napraw, umyj, skompletuj, wywieź, odłóż. Jedną zabawkę. Po miesiącu masz ogarniętych 30 przedmiotów. To już coś!

Czego NIGDY NIE WYRZUCAMY I NIE ODDAJEMY? Niezależnie od tego czy sprzątamy z dzieckiem, czy samodzielnie, nigdy nie usuwamy dwóch grup rzeczy. Tak, nawet jeśli dziecko powie „wyrosłem, oddaj” – uczulam, że gdy dziecko przeobraża się w nastolatka (czyli zdaniem dziecka w czasoprzestrzeni między 11-12 rokiem życia) jest „za dorosłe” na wszystko co miało. Ale my jesteśmy CZUJNI i chowamy na dno NASZEJ szafy rzeczy z kategorii.

1. Cuda dla hipotetycznych wnuków – zabawki, które sprawdziły się doskonale, są przedniej jakości, przetrwają wieki i przestały być produkowane.

2. Coś, co nazwałam na własne potrzeby ARTEFAKTAMI DZIECIŃSTWA. Czyli ukochane przedmioty naszych dzieci. Coś, czym uwielbiały się bawić, albo z tym spały, albo podróżowały. ZOSTAWIAMY. Chowamy. Po latach oglądamy, popłakujemy. A w dorosłości wręczamy dziecku. A niech też ryczy. Niech da swoim dzieciom. Niech wspomina. Ale przede wszystkim niech przeniesie się w czasie, przypomni sobie jak był/była dzieckiem, niech czerpie moc. Bo artefakty w rozumieniu fantastyki to przedmioty mające niezwykłe moce. Takie są nasze pamiątki z dzieciństwa. Wiem, piszę z własnego doświadczenia.

JAK KOMPONUJEMY ZABAWKI

Dlaczego dziecko musi mieć zabawki do każdego rodzaju zabawy? Zauważcie, że nie piszę „zabawki każdego rodzaju” tylko „zabawki do każdego rodzaju ZABAW”. Rodzajów zabawek mamy dziesiątki: klocki, sensoryczne, kreatywne, naśladowanie dorosłych, figurki, do ogrodu, itd. Rodzajów zabawy mamy kilka, np. konstrukcyjne, zadaniowe, narracyjne, artystyczne. Ważne, aby dziecko miało tak skomponowane zabawki, aby mogło wypróbować każdy RODZAJ ZABAWY. Co przez to zyskujemy?

1. Różnorodność – jest podstawą dobrego rozwoju. Kiedy dziecko ma różnorodne bodźcie/możliwości rozwija się w różnych kierunkach. Jeden bodziec/ jedna możliwość analogicznie generuje rozwój w jednym kierunku.

2. Zapewniając maluchowi różnorodne zabawki, możemy go obserwować i zobaczyć jaki rodzaj zabawy lubi najbardziej i odpowiednio do tego kupować zabawki (zmniejszamy ryzyko zjawiska: raz_bawione_w_kąt_rzucone).

OGRANICZAMY NAPŁYW ZABAWEK Z ZEWNĄTRZ

Czyli tych, które dziecko dostaje od babć, dziadków, cioć, wujków, przyjaciół rodziny, po innych dzieciach, itd. Jak to robimy? Dwa najprostsze sposoby, to PREZENTY SKŁADKOWE i ROBIENIE LIST PREZENTÓW.

PREZENT SKŁADKOWE umawiamy z osobami, które chcą obdarować nasze dziecko na przykład na urodziny. W ten sposób można kupić nieco droższy, wymarzony prezent zamiast kilku drobniejszych. Ale korzyścią jest również to, że do góry rzeczy, które maluch ma w pokoju, dochodzi jedna a nie – dajmy na to – siedem. Zorganizowanie akcji z prezentem składkowym wymaga wcześniejszego ustalenia ze wszystkimi czy chcą brać udział w takiej akcji, ale też uprzedzenie dziecka, że dostanie jeden, duży prezent. Czy dwa, bo przecież można składać się na dwie rzeczy, np. po 2-3 osoby.

LISTY PREZENTOWE to nic innego jak gotowce, które przygotowujecie przez cały rok oglądając zabawki. Oczywiście jeśli macie zwyczaj zapisywania linków do (lub nazw produktów) tego, co wam się spodobało. Ja na przykład widzę ciekawy zestaw wodny i myślę: to byłby dobry prezent na Dzień Dziecka i zapisuję, żeby przed tą datą rzucić okiem na moją listę pomysłów i coś wybrać. Taką właśnie gotową listą, możemy podzielić się z pozostałymi darczyńcami. Oczywiście zawsze najpierw pytamy, czy chcą uczestniczyć w wybieraniu z listy. Część osób woli decydować samodzielnie, inne będą zachwycone, bo oszczędza to czas, który musiałby poświęcić na poszukiwania odpowiedniego prezentu. Dziecko zyskuje na takim rozwiązaniu, ponieważ zamiast siedmiu lalek, dostanie różnorodnie skomponowane zabawki: klocki, puzzle, zestaw artystyczny, książkę pop-up, itd.

3 komentarze do “WALIZKI NATURNIK.PL – JAK OSIĄGNĄĆ MINIMALIZM W ZABAWKACH

  1. Informujemy, że walizeczki z kaktusami zostały wykupione i są tymczasowo niedostępne. Kolejne przybędą dopiero w czerwcu. Jeżeli ktoś jest zainteresowany, proszę o maila na kontakt@naturnik.pl. Osoby, które prześlą do nas maila do końca marca, będą mogły kupić walizeczki z takim samym rabatem -10%.

  2. Cudowne są te walizki. Mogą pełnić tak wiele funkcji że naprawdę warto w nie zainwestować.

  3. Piękne te walizeczki. Jestem zwolennikiem ładu bo trudno docenić piękno rzeczy w bałaganie. Uwielbiam tę firmę – córka ma piękny zestaw garnków również w walizce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website