NAJLEPSZE KOMIKSY DLA DZIECI – TRZY ZASKAKUJĄCE NOWOŚCI

Postapokalipsa dla kilkulatków? Wizyta we francuskim hotelu w zimowych sceneriach LEPSZYCH niż u Muminków? Życiowe fantasy z magią, humorem i bez przemocy? To trzy najlepsze komiksy dla dzieci pierwszego półrocza tego roku. Dlaczego? Bo są ZASKAKUJĄCO DOBRE. Tym razem korzystamy z dobrodziejstw wakacji i wspólnego czytania i opowiadamy o nich rodzinnie: Mama Ania, Klara, lat 8, i Aleksy, lat 17.

Na wakacyjny wyjazd pojechaliśmy jak zwykle ze stosem książek. Cztery tygodnie z wielką niewiadomą, jaką jest pogoda nad Bałtykiem, wymagają solidnego zaopatrzenia, mimo że staramy się korzystać z czytnika. Jednak książki dla Klary żądają papieru.

Bardzo cierpiałam, bo w czasie naszego wyjazdu miał trafić do księgarń „Hotel dziwny. Przez zimę do wiosny”, który nie dość, że zachwycił mnie okładką, to jeszcze dostał pierwszy w historii patronat Są Komiksy dla Dzieci. Czyli wiadomo, że to musi być coś! I wiecie co? Zamówiłam wysyłkę na adres ośrodka! Takie oczywiste rozwiązanie! Tak więc nasze książkowe zapasy uzupełniliśmy jeszcze o trzy tytuły – jak się okazało najlepsze komiksy dla dzieci pierwszego półrocza.

I jeszcze dwa słowa o cenie. Rodzice często mówią, że nie kupują dzieciom komiksów, bo te są za drogie. Po pierwsze – pamiętajmy o bibliotekach. Po drugie – komiksy możecie kupić za tyle samo co każdą inną książkę dziecięcą. Popatrzcie na ceny z wyszukiwarek pod zdjęciami – za nowości, które pokazuję, zapłacicie 25 i 28 złotych.

PS. Zobaczcie, jakie kadry znalazłam w „Hotelu dziwnym” – doskonale obrazują życie z książkoholikami. Aktualne zwłaszcza gdy to pisałam, w okresie wakacyjnym, gdy wyjechaliśmy nad morze. Tak nadal wygląda nasze pakowanie.

NAJLEPSZE KOMIKSY DLA DZIECI? „HOTEL DZIWNY. PRZEZ ZIMĘ DO WIOSNY”
Florian i Katherine Ferrier, Kultura Gniewu, oprawa: twarda, strony: 46, wiek: 5+
format: 21 × 28,5 cm, cena: 39,90 zł (w wyszukiwarce cen pod wpisem od 24,90 zł)

ANIA OKA: Czasem bierzesz do ręki książkę i wiesz, że to miłość. Nie zastanawiasz się nad treścią, kreską, przesłaniem. To czysta przyjemność czytania i oglądania. Dopiero gdy już skończysz machać rękoma i wykrzykiwać „to jest genialne, musicie to przeczytać!”, i ktoś zada ci pytanie „dlaczego?”, zaczynasz się zastanawiać.

No więc przede wszystkim kolory. Czyste, idealnie nałożone. Dlaczego to ważne? Bo kiedy dajemy dzieciom do czytania pstrokaciznę, nie powinniśmy się dziwić, gdy będzie miało kłopot z koncentracją, i zmęczone odłoży tytuł po kilku kartkach. Do tego mamy wspaniałą drużynę bohaterów, skonstruowaną jak w najlepszych opowieściach dla dorosłych. I miejsce akcji. Bajeczne. Piękne. Dobre.

Przygoda zaczyna się od walenia do drzwi w śnieżny poranek. Prowadzący hotel są zbulwersowani – przecież wiadomo, że otwierają dopiero pierwszego dnia wiosny! Tyle że… to jest 21 marca. Hotelowi goście żądają noclegów, jedzenia i atrakcji. Tak nie może być! Gdzie się podział Pan Wiosna?! Pewnie porwał go zazdrosny Pan Zima. Bohaterom nie pozostaje nic innego jak wyruszyć na poszukiwania. Wyprawa jest gęsto utkana z kolejnych zdarzeń i zaludniona zdumiewającymi istotami.

Chcesz pokazać dziecku dobry komiks, z ambitną ilustracją i treścią, przyjazny, ale nie miałki (ta poprawna miałkość to przekleństwo ostatnich lat w twórczości dla dzieci, mówię wam – jeszcze się na tym przejedziemy)? Proszę bardzo, oto „Hotel dziwny”. W Polsce wyszedł pierwszy z sześciu tomów. Czyli pierwsza część to tylko początek pięknej, czytelniczej przyjaźni.

ALEKSY: Komiks, jego uniwersum i schemat bohaterów przypomina mi serial „Dom dla zmyślonych przyjaciół pani Foster” i jest to największy komplement! Jak byłem mały, to nie wolno mi było oglądać kanałów z kreskówkami, ale ten serial tak podobał się mamie, że rodzice go nagrywali i oglądałem. Właściwie oglądaliśmy z mamą. Klimat tego serialu, jego kolory, akcję, poziom absurdu znalazłem teraz w „Hotelu dziwnym”. Ta lektura to świetna przygoda dla dzieci. Sama przyjemność czytania i oglądania.

KLARA: Od razu przeczytałam. Bardzo mi się spodobał. Wszystkie postacie i to super miejsce. Mogę już czytać kolejną część. Ale dlaczego te małe, czarne kłębuszki nie dostały żadnej roli!? Przecież są najfajniejsze z bohaterów! Podobne były w „Mój sąsiad Tortoro”. Polecam wszystkim dzieciom, na pewno wam się spodoba.

Najlepsze komiksy dla dzieci - hotel dziki - zabawkator.pl

NAJLEPSZE KOMIKSY DLA DZIECI? „BAJKA NA KOŃCU ŚWIATA. OSTATNI OGRÓD”
Marcin Podolec, Kultura Gniewu, oprawa: twarda, strony: 64, wiek: 6+,
format: 18,5 × 25 cm, cena: 39,90 zł (w wyszukiwarce cen od 24,90 zł)

ANIA OKA: Bardzo ładna rzecz dla dzieci. Zacznę od kadrowania – nie jest oczywiste, a jednocześnie dobrze się czyta. Marcin Podolec przygotował komiks dla dzieci, ale wprowadził ciekawe rozwiązania graficzne, pokazujące małemu czytelnikowi, że ułożenie obrazków w komiksach też jest częścią artystycznego projektowania. Ilustracje są czyste, dość szczegółowe, z piękną, wprowadzającą nastrój kolorystyką.

Bajka to mówiący pies Wiktorii, głównej bohaterki. Przyjaciółki razem przemierzają zniszczony, pustynny świat. Bezludny i wypalony. Jest tak pusty, że nie ma w nim nawet niebezpieczeństw. Za to nocą pojawia się światło, za którym podążają bohaterki, wierząc, że to rodzice Wiktorii znaleźli sposób, by wskazywać im drogę. Po drodze wchodzą w konflikt z zachłannym zmiennokształtnym, spotykają tapira roznoszącego sadzonki, odnajdują ostatni ogród.

Uwielbiam tematykę postapokaliptyczną, bardzo chętnie wprowadzam ją do biblioteczki dzieci, bo nic tak jak postapokalipsa nie pozwala rozmawiać o budowaniu świata od początku, o schematach, które uruchamiają się w człowieku jako jednostce, ale też w społeczeństwie, po katastrofie, o konieczności dbania o świat.

Dlatego byłam bardzo ciekawa „Bajki na końcu świata”. Dlaczego taka konstrukcja tytułu? Koniec świata może być odniesieniem do podróży, którą odbywa ta rezolutna dziewczynka. Choć moim zdaniem bardziej pasuje tu określenie momentu w historii, czyli „Bajka PODCZAS końca świata”. Mało optymistyczne, wiem. Ale możecie bawić się z dziećmi we własne interpretacje.

ALEKSY: Postapokaliptyczny komiks dla dzieci? Dobry pomysł. Bardzo lubię postapokalipsę w książkach. Odkryłem ten temat po latach fascynacji fantasy i teraz właściwie równolegle przyciągają mnie oba. Tyle że postapokaliptycznych uniwersów raczej nie ma w książkach dla młodszych dzieci. Dlatego dobrze, że powstała „Bajka na końcu świata”. Przy okazji – tytuł jest mylący. Jak go słyszałem, to w ogóle mnie nie zainteresował. Dopiero Klara powiedziała mi, o czym to jest, i z przyjemnością od niej pożyczyłem.

KLARA: Ciekawa historia i bardzo dziwna. Same tajemnice, nic nie zostało wyjaśnione. Dlaczego dziewczynka i pies podróżują bez rodziców? Gdzie są wszyscy ludzie? Czemu świat jest taki dziwny i zniszczony? Najbardziej podobała mi się historia z latawcem. Czekam na drugą część i cieszę się, że dziewczynka ma psa, też będę miała swojego niedługo.

Najlepsze komiksy dla dzieci - bajka na końcu świata - zabawkator.pl

NAJLEPSZE KOMIKSY DLA DZIECI? „TYMEK I MISTRZ”
Rafał Skarżycki, Tomasz Leśniak, oprawa: twarda, strony: 152, wiek: 8+,
format: 16,5 × 23,5 cm, cena: 44,90 zł (w wyszukiwarce cen od 27,99 zł)

ANIA OKA: Mistrz ma lat 400, Tymek to praktykujący u niego nastolatek, który chce posiąść mądrość swojego mentora. Tylko kto się u kogo uczy? Kto o kogo dba? I kto kogo wychowuje? Nie do końca wiadomo i na tym opiera się oś wszystkich scenek. Scenek, bo ta seria komiksów to zbiór krótkich historyjek drukowanych w „Komiksowie”, dodatku dla dzieci w Gazecie Wyborczej. Jest to trzeci i ostatni tom z serii. I tym razem znajdziecie w nim scenki niepublikowane wcześniej w dodatku dziecięcym. Jak w przypadku poprzednich tomów, tak i trzeciego, trudno przejść obojętnie obok przepięknej okładki. Jeden z ulubionych komiksów mojego syna. Jeśli ktoś zapyta o najlepsze komiksy dla dzieci stworzone przez Polaków w ostatnich dwóch dekadach, na pewno wymienię tę serię.

ALEKSY: Tymek i Mistrz? Zawsze chętnie przeczytam. Piękne wydanie, bardzo ładna okładka. Moje klimaty tematyczne i jeśli chodzi o poczucie humoru. Dobry, zabawny komiks ze zbiorem oddzielnych historyjek, ale z tymi samymi bohaterami. Świetnie się przy nim odpoczywa. Moim zdaniem to doskonały tytuł do podsunięcia chłopakom (dziewczynom też), bo jest pokazany przykład mistrza i praktykanta. Teraz już chyba się nie stosuje takiej formy nauki jak czeladnik, terminator? Ale moim zdaniem to jest świetne rozwiązanie. Nie będę się rozkręcał z recenzją – jeśli ktoś nie zna tej serii, to na moim blogu dokładnie pokazałem tom pierwszy: TYMEK I MISTRZ TOM 1 >> KLIK.  A tu tom drugi: TYMEK I MISTRZ TOM 2 >> KLIK

KLARA: Jeszcze całego nie przeczytałam. Jest tu bardzo dużo historii. Mistrz jest śmieszny i czasem niezbyt mądry, a Tymek ze wszystkim musi sobie radzić. Szkoda, że nie ma żadnej dziewczyny.

Najlepsze komiksy dla dzieci - tymek i mistrz - zabawkator.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website