KULTOWA KSIĄŻKA DLA DZIECI – TO WSZYSTKO RODZINA

PATRONAT ZABAWKATORA: Dlaczego kultowa książka? Bo już w dniu, w którym wyczerpał się jej nakład z 2012 roku, rodzice zaczęli jej poszukiwać na rynku wtórnym i w bibliotekach. Dlaczego zaczęli jej poszukiwać? Bo jest to naprawdę dobra książka o różnorodności modeli rodziny, czyli tym, co w naszej cywilizacji dotyczy coraz szerszej liczby ludzi. W „To wszystko rodzina” poznajemy z najmłodszymi czytelnikami klasyczne domy wielodzietne, ale i z jedynakami, związki patchworkowe, rodziny zastępcze, adopcyjne, przyszywane, wdowie, tęczowe.

 

UWAGA! Do końca styczna 2019 trwa przedsprzedaż książki. MAMY 20% ZNIŻKI NA KOD „ZABAWKATOR1”. „To wszystko rodzina” można kupić wyłącznie na stronie nowego wydawnictwa: wydawnictwosam.pl KLIK

 

 

KULTOWA KSIĄŻKA DLA DZIECI, KTÓRA PORZĄDKUJE MIKROWSZECHŚWIATY

 

Uwielbiam ją! A nawet jej nie mam – jak to się mówi: dałam ciała i nie kupiłam pierwszego wydania. Mogłam ją tylko wypożyczać z biblioteki. Dlatego teraz jestem PIERWSZA W KOLEJCE do książki, bo muszę ją mieć dla moich dzieci i, jak zwykle, hipotetycznych wnuków.

Dlaczego ta książka jest tak ważna? Bo pokazuje RÓŻNORODNOŚĆ RODZIN i może mieć duży wpływ nie tylko na to, jak nasze dzieci będą postrzegać innych ludzi, ale przede wszystkim, jak będą patrzeć na własną rodzinę. Tę dzisiejszą z nami, rodzicami, i tę przyszłą, którą sami stworzą. Ponieważ wszystkie dzieci potrzebują potwierdzenia tego, że są normalne, akceptowane, wartościowe i niczego nie muszą zmieniać, tylko po to, by się dostosować.

 

 

Wydaje Wam się, że Was temat różnorodności rodzin nie dotyczy, bo wasza „najmniejsza komórka społeczna” jest klasyczna? Też tak myślałam. Nasz model, to prawie 20 lat małżeństwa, 2+2, brak dodatkowych zobowiązań rodzinnych. Żyjemy w domu wielopokoleniowym. Jeden dom, dwa oddzielne mieszkania, trzy pokolenia. Tak wyglądał też mój poprzedni dom ten, w którym się wychowałam. Dla mnie to zupełnie normalne. Dla moich dzieci też. Tymczasem nawet sobie nie wyobrażacie, ile razy usłyszeliśmy komentarze w stylu „Mieszkasz z rodzicami? Ja bym zwariowała/to straszne/ o matko i jak to wytrzymujecie?”.

Jako dorosła jestem w stanie zrozumieć intencje i doświadczenia, jakie się za tym kryją. Ale co, gdy taki komentarz słyszy moje małe dziecko? Czy takie słowa nie wzbudzają jego czujności? Czy nie zaczyna się zastanawiać, czemu życie w domu wielopokoleniowym tak przeraża niektóre osoby? Czy nie rozgląda się i porównuje z innymi rodzinami? A to tylko dom wielopokoleniowy. Co, jeśli rodzina ma bardziej skomplikowany układ?

Więcej na temat tego, czemu książka jest niezwykle ważna w wychowaniu dziecka i jest lekturą CYWILIZACYJNIE NIEZBĘDNĄ, niezależnie od tego, jakie mamy przekonania i jak na dzień dzisiejszy wygląda nasz domowy mikrowszechświat, możecie zobaczyć na live (od 18 minuty) ⬇⬇⬇

 

https://www.facebook.com/zabawkator/videos/753640341659544/

 

TO WSZYSTKO RODZINA, ALEXANDRA MAXEINER, ANKE KUHL
WYDAWNICTWO SAM wydawnictwosam.pl

 

Książkę wydaje nowe wydawnictwo, które postawiło na mocne uderzenie. Anita i Robert Jonczyk to młodzi rodzice, ale przede wszystkim tłumacze i literaturoznawcy. A to oznacza, że ich wydawnicze wybory mają szansę bardzo wzbogacić rodzimy rynek książki dla dzieci. Czekam z ciekawością na ich kolejne propozycje.

Co konkretnie znajdziemy w „To wszystko rodzina”? Zaczynamy od pewnego rysu historycznego, czyli prehistorii i tego, jakie rodziny nasi przodkowie WYBIERALI by dobrze im się żyło. I wcale nie ograniczali się do ludzi związanych ze sobą biologicznie. Tworzyli grupy, w których dobrze funkcjonowali. Wiecie, że podobne funkcje przejęły potem małe osady, czy wioski. Jeszcze wiek temu, bardzo częstym modelem rodziny w Polsce była rodzina wielopokoleniowa. Życie wyłącznie w tak zwanej „najmniejszej jednostce społecznej” jest wynalazkiem cywilizacyjnym. Dosłownie. Dzisiejsza rodzina jest mocno wyizolowana od społeczności i dalszych krewnych. Tym bardziej warto dbać o to, był łączyły są silne, pełne akceptacji więzi.

I o tym również mówi dzisiejsza lektura. O EMOCJACH W RODZINIE. Czyli dziecko poznaje nie tylko odmienne modele rodzin, ale też oswaja się z tym, że każdy z nas to oddzielna osoba i stąd w naszych domach pojawiają się tarcia, kłótnie, lub braki (brak zrozumienia, czułości, akceptacji, itd.). I znowu: jest to zupełnie NORMALNE. Nawet jeśli prowadzi do najtrudniejszej formy rozłamu, czyli rozwodu rodziców. Tak, to ciężkie przeżycie, wymagające ogromnej uważności, siły i pracy, ale ZDARZA SIĘ i wcale nie musi oznaczać traumy, dramatu i zniszczonego dzieciństwa.

Kiedy będziecie czytali „To wszystko rodzina” zwróćcie uwagę na to, że książka pomaga nam informować dzieci. Informować o modelach rodzin, bez oceniania. To największa wartość, jaką możemy wyciągnąć z tej lektury. Nigdy nie wiadomo, co nas czeka i co czeka nasze dzieci, gdy dorosną. Kim będą, jakie wyzwania postawi przed nimi życie, jakich wyborów będą musiały dokonać chcąc żyć w zgodzie ze sobą.

 

Pamiętajcie, że dziś pokazując kilkulatkom swoją otwartość na różne drogi, jednocześnie dajecie zielone światło ludziom, którymi staną się za 20–30 lat, aby żyli, tak jak chcą. By byli szczęśliwi. Nie ma ważniejszej misji w rodzicielstwie.

 

W ostatnim rozdziale mamy możliwość opisania własnej rodziny. Zróbcie to z dziećmi koniecznie. To ciekawa zabawa, która może wam pokazać coś, o czym nie wiedzieliście. Tylko weźcie chusteczki, bo wzruszenia gwarantowane.

 

 

PS. Rozpoznajecie ilustracje? Tak, to Anke Kuhl. Idealny wybór jeśli chodzi o tematy, uznawane za trudne, czy poważne. Mamy tu lekkość, humor i świetną kreskę. Mamy wszystko, co w kulturalny sposób przemawia do dzieci i ich dorosłych. Oficjalnie: kocham <3

3 komentarze do “KULTOWA KSIĄŻKA DLA DZIECI – TO WSZYSTKO RODZINA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.