„TWOJA ANATOMIA” – KSIĄŻKA, KTÓRA WCIĄGA BEZ RESZTY

Jeśli macie przeczytać tylko jedną recenzję książki „Twoja anatomia”, którą napisał bezlitośnie zabawny Adam Kay, to niech to będzie moja recenzja. Dlaczego? Nigdy nie radziłam sobie z lekcjami biologii. Byłam świetną uczennicą. Zdolności zarówno ścisłe, humanistyczne i artystyczne. Biologia? DRAMAT. Bałam się, że moje dzieci będą „w mamę” z talentami biologicznymi, więc od początku szukałam i czytałam im wszystkie wydawane tytuły mogące przydać się na biologii. Mam naprawdę DUŻE porównanie i mówię Wam: „Twoja anatomia” jest świetna!

To może najpierw kilka podstawowych informacji. Nowość tę wydało wydawnictwo Insignis a znajdziecie ją tu: „TWOJA ANATOMIA”. Napisał ją Adam Kay, którego możecie znać z głośnych książek „Będzie bolało” i „Świąteczny dyżur”. Co ważne? Adam Kay jest lekarzem, więc wie, o czym mówi! Książka jest wydana w miękkiej oprawie i ma ponad 400 stron.

DLACZEGO „TWOJA ANATOMIA” POWINNA ZNALEŹĆ SIĘ W WASZEJ BIBLIOTECZCE?

„Twoja anatomia” nie zastąpi podręcznika do biologii (bo dotyczy wyłącznie budowy ludzkiego ciała), ale jestem przekonana, że w przeciwieństwie do treści podręcznika, treść tej książki, zostanie w baaaardzo dużym stopniu zapamiętana przez jej czytelników. I to bez powtarzania.

Tak naprawdę wystarczy, że zachęcicie dziecko do przeczytania wstępu i gwarantuję, że samo będzie chciało przejść dalej. Książka jest wciągająca, ponieważ zawiera informacje o anatomii podane w postaci żartów i ciekawostek (np. jest dużo nietypowych porównań), a do tego czyta się ją jak powieść. Sama, gdy ją otworzyłam, to ocknęłam się wśród przechowywanych wspomnień na stronie 138.

Z kolei Klara wieczorem przed klasówką z biologii czytała dla relaksu (!) wszystko o układzie pokarmowym! A musicie wiedzieć, że i Aleksy i Klara odziedziczyli zdolności do nauki biologii po mamie Ani i wygląda to tak, że choć oboje poświęcali i poświęcają najwięcej czas na naukę biologii, to z tego przedmiotu zawsze mają słabsze oceny.

I tu wracamy do pytania „Dlaczego „Twoja Anatomia” powinna znaleźć się w waszej biblioteczce”? Ponieważ nawet, jeśli dziecko nie interesuje się biologią, to wciągnie ten tytuł nosem i wiele zapamięta, co później ułatwi mu życie na lekcjach z tego przedmiotu. I oczywiście: ponieważ każdy z nas powinien wiedzieć jak najwięcej o „maszynie”, którą użytkuje.

DLA KOGO JEST „TWOJA ANATOMIA”?

Patrząc na obłożenie tekstem i objętość książki, możecie pomyśleć, że to tytuł dla nastolatków. I owszem, na pewno spodoba się nastoletnim czytelnikom, ale moim zdaniem nadaje się do czytania z dziećmi od początku szkoły podstawowej. Zarówno sposób pisania, jak i zakres informacji będą ciekawe nawet dla uczniów pierwszych klas podstawówki, zwłaszcza tych, którzy interesują się tematami biologicznymi.

Jeśli chodzi o klasy 4 – 8 to, moim zdaniem, domowa lektura obowiązkowa, bo jasno i zabawnie przekazuje bardzo dużo materiału, który dzieci będą przerabiały na lekcjach.

Co z opisami? Opisy są zabawne, ale pamiętajcie, że jest w nich krew, smarki, bąki, a także informacje w stylu „Ile czasu spędzisz w toalecie w ciągu całego życia? Mniej więcej rok”. I nawet, jeśli Wam się to umiarkowanie podoba, to na pewno już wiecie, że 99 procent dzieciaków UWIELBIA takie informacje. No i sami przyznacie – wyjątkowo łatwo przychodzi ich zapamiętywanie 😉

CO KONKRETNIE ZNAJDZIECIE W KSIĄŻCE?

Zgodnie z tytułem znajdziecie tu informacje o anatomii, czyli o wszystkim, co dotyczy budowy i funkcji ludzkiego ciała. Całość obejmuje 14 kolejnych rozdziałów: Skóra, Serce, Krew, Płuca, Mózg, Włosy i paznokcie, Oczy, uszy, usta, nos, Kości, Mięśnie, Żołądek i jelita, Nerki i wątroba, Rozmnażanie, Życie i śmierć, Drobnoustroje.

W każdym z tych rozdziałów znajdują się krótkie podrozdziały dotyczące konkretnych zagadnień. Na przykład w „Skóra” przeczytamy o budowie i funkcjach skóry, ale też o dotyku, siniakach, oparzeniach, bliznach itd. Potem mamy jeszcze moje ulubione części działu: „Pytania i odpowiedzi” oraz „Prawda czy fałsz”, w których autor zamieszcza kolejne ciekawostki, ale też rozprawia się z mitami na dany temat. W ten sposób opracowany jest każdy z 14 rozdziałów. Na końcu autor zamieścił słownik z krótko i zabawnie objaśnionymi hasłami oraz kilka skrótowych wskazówek o ważnych tematach jak oddawanie organów, pierwsza pomoc, zdrowe odżywianie itd.

Całości dopełniają czarno białe ilustracje Henrego Parkera. Nie są to rysunki podręcznikowe, tylko dowcipne obrazki które pomagają zapaść w pamięć przeczytanej treści. Zresztą sami możecie podejrzeć na zdjęciach.

Jeśli szukacie książki z humorem o ludzkim ciele dla młodszego czytelnika, to koniecznie zajrzyjcie do „Czy to puszcza bąki?”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Website

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.