POCZTA – OD GRANNY

TEMAT LUTEGO: POCZTA. W „Małą pocztę” grałam kiedy sama byłam dzieckiem. Uwielbiałam ją – rozkładana zastawka pocztowa z okienkiem, druki, znaczki, karty pocztowe i oczywiście pieczątka! Ach! Co za wspomnienia. Czy ponad 30 lat później „Poczta” nadal jest fajną zabawką?

Wiek: 4-10 lat
Cena: od 33 zł
Dla kogo: dziewczynki, chłopcy, sentymentalni rodzice
Ocena: zdecydowanie polecam, zabawa + nauka + wspomnień czar

Ta zabawka pojawiła się u nas z dwóch powodów. Po pierwsze mamy na Zabawkatorze miesiąc tematu pocztowego, o czym mogliście poczytać w poście o naszej międzyblogowej akcji wysyłania kartek. Po drugie jest to gra z mojego dzieciństwa, którą kochałam tak samo, a może nawet bardziej, niż Grzybobranie.

Kiedy otworzyłam pudełko – no dobrze trochę kłamię, jeszcze zanim je otworzyłam – to stwierdziłam: za kolorowo, za dużo napisów, za pstrokato! No tak, widocznie w mojej pamięci nadal tkwiła bardzo ascetyczna „Mała poczta” sprzed lat. Dopiero po chwili zaczęłam się do tych kolorów przyzwyczajać, ale tak naprawdę to nieważne, bo w tym czasie Klara już pisnęła z emocji rozstawiała zabawkę.

zabawkator_poczta_16

zabawkator_poczta_17

Nie uwierzycie. Kla bawiła się pocztą – tadamm – 3,5 godziny. Tak. Ja też tam byłam (w końcu wzięłam sobie książkę, kto powiedział, że w kolejce na poczcie nie można czytać? Zwłaszcza, kiedy jest się każdym ze 152 kolejnych klientów. Na szczęście na poczcie często są przerwy i można odsapnąć przy lekturze).

Dość szybko Klara zmartwiła się tym, że zabawa w pocztę jest „jednorazowa” bo przecież elementy się zużywają. Częściowo temu zaradziliśmy – Mama Ania zwinęła z prawdziwej poczty trochę druczków, naklejek, oraz kupiła małe koperty i tak uzupełniła zabawkę. Dodałam też stempel z orzełkiem, bo ten z zestawu słabo stemplował – wychodziło samo kółeczko, czasem jakiś ślad po śladzie trąbki.

zabawkator_poczta_11

zabawkator_poczta_10

zabawkator_poczta_8

CO DAJE ZABAWA W POCZTĘ? Wiedzę, że coś takiego jak poczta jest. Że wysyła się tam papierowe listy, pocztówki, nadaje paczki, opłaca rachunki. Ja przy okazji dodałam do tego telegram, co okazało się absolutnym hitem, bo moja córka nie wiedziała czym rzeczony telegram jest. No tak, kiedy ona się urodziła, ten rodzaj komunikacji przepoczwarzył się w SMS.

Poza poznaniem poczty, można jeszcze: pouczyć się adresować i wypisywać pocztówki i koperty, wprowadzić pojęcia adresat, nadawca, omówić znaczki, naklejki typu „priorytet”, „uwaga szkoło” a nawet popracować nad umiejętnością płacenia i znajomością waluty – polskiej, bo choć banknoty są ze smokiem, to już kartonowe monety wyglądają jak te, których używamy.

Z CZEGO SKŁADA SIĘ ZABAWKA: Pudełko 23x33x3,7cm, a w nim: pieczątka i etui z tuszem, zastawka pocztowa z okienkiem, karty pocztowe, znaczki, naklejki, druki pocztowe, paczka, koperty, monety i banknoty, dwie karty – bankowa i telefoniczna. Jakość dobra, miejscami znakomita. Zła trochę jestem na pocztową zastawkę, która „w moich czasach” na pewno była sztywniejsza. Albo i nie, ale tak zapamiętałam i już. Zresztą Tata Michał jak ją zobaczył, to powiedział „no nasza była WIĘKSZA!”. Była naprawdę? Czy tylko z perspektywy dzieci taka się wydawała?

Co jeszcze z informacji praktycznych? Zabawka/gra dostałą nagrodę główną w konkursie „Świat przyjazny dziecku”. Można się w nią bawić samodzielne, lub do 4 osób. Instrukcji jako takiej nie ma – nie ma zasad gry. Są za to informacje np. po co jest znaczek, dlaczego miasta mają kody, kiedy nakleić „ostrożnie szkło”, a kiedy „priorytet”, itd.

PS. Pocztę schowam po zabawach Klary. Kto wie, może kiedyś, kiedy zostanę babcią (nie naciskam, tak tylko snuję przypuszczenia) okaże się, że poczty jaką znamy już w ogóle nie ma? Bo wszystko się skanuje a potem drukuje 3D, 4D, 5D…? Lepiej się zabezpieczyć.

zabawkator_poczta_12

zabawkator_poczta_7

zabawkator_poczta_5

zabawkator_poczta_9

zabawkator_poczta_6

zabawkator_poczta_15

zabawkator_poczta_13

zabawkator_poczta_2

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website